„NYT”: Bliski współpracownik Putina odmówił zażądania od Ukrainy, by się poddała
Dmitrij Kozak, były bliski współpracownik Władimira Putina, drugiego dnia inwazji na Ukrainę powiedział, że nie zażąda od Kijowa poddania się, nawet jeśli miałby zostać rozstrzelany – napisał dzisiaj „New York Times”. Później jednak przekazał Ukraińcom stanowisko Moskwy.
Kozak był przez 30 lat jednym z najbliższych współpracowników Putina. 67-letni polityk we wrześniu odszedł ze stanowiska zastępcy szefa administracji (kancelarii) prezydenta, lecz pozostaje w Moskwie. „NYT” podkreślił, że był on „samotnym głosem sprzeciwu w wewnętrznym kręgu Putina”.
Drugiego dnia inwazji Putin miał powiedzieć Kozakowi, by zażądał od Ukrainy poddania się – przekazały nowojorskiemu dziennikowi trzy osoby z otoczenia Kozaka. Kozak odmówił, podkreślając, że nie wie, jakie są ostateczne cele inwazji. Rozmowa stawała się coraz bardziej napięta i doradca powiedział Putinowi, że jest gotowy, by zostać aresztowanym albo rozstrzelanym za odmowę wykonania rozkazu. Jednak pod koniec rozmowy zgodził się, by poinformować Ukrainę o żądaniu Rosji. Świadkami ich rozmowy i aktu niesubordynacji byli inni współpracownicy Putina, gdyż odbyła się w trybie wideokonferencji.
Następnego dnia Kozaka poinformowano, że od tej pory za rozmowy z Ukrainą będzie odpowiadać Władimir Miedinski. Kozak nie odzyskał już żadnej oficjalnej roli w negocjacjach z Kijowem.
APW, PAP

