logo

Mniejszość chrześcijańska w Turcji jest nadal pod presją

Piątek, 6 lutego 2026 (16:52)
Aktualizacja: Sobota, 7 lutego 2026 (13:01)

W ciągu ostatnich stu lat udział chrześcijan w społeczeństwie Turcji gwałtownie spadł z 20 do 0,2 procent. Oznacza to stukrotny spadek, zwróciła uwagę Assyrian International News Agency (Aina) na swojej stronie aina.org. Obecnie jest stosunkowo niewielu „odpornych” rodzimych chrześcijan – głównie Ormian, Asyryjczyków lub Greków – którzy pomimo ciągłej inwigilacji i ataków, jak dotąd odmawiają opuszczenia kraju, podkreśla agencja. 

W Turcji mieszka obecnie również wielu chrześcijańskich uchodźców z takich krajów, jak Afganistan, Iran i Syria. Przynajmniej pod względem wolności religijnej Turcja nadal oferuje lepsze warunki życia niż te, z których ci ludzie uciekli. Przemoc wobec chrześcijan nie jest tam tak powszechna, jak w większości państw Bliskiego Wschodu. Jednak w ostatnich latach doszło w kraju również do licznych ataków na kościoły i brutalnych napaści na wiernych.

Biorąc pod uwagę, że 99 procent Turków to muzułmanie, „wiele osób uważa za dziwne, że Turek jest chrześcijaninem”, powiedział jeden z rozmówców agencji. Podkreślił, że chociaż historia chrześcijaństwa w Turcji sięga czasów sprzed powstania islamu, chrześcijaństwo jest często postrzegane jako narzędzie zagranicznej dywersji. Jednak nastroje antychrześcijańskie różnią się w zależności od regionu. 

Według tych informacji, najbardziej wrogo nastawioną do chrześcijaństwa częścią Turcji jest centralna Anatolia. W ostatnich latach często dochodziło tam do incydentów, w których władze tureckie podejmowały działania przeciwko zagranicznym chrześcijanom. Chociaż w tym nominalnie świeckim kraju działalność religijna jest całkowicie legalna, to zagraniczni chrześcijanie pochodzący z różnych kontynentów są czasami uważani za zagrożenie dla bezpieczeństwa.

APW, KAI