logo

Atesz: W rosyjskiej armii dochodzi do tzw. friendly fire

Sobota, 7 lutego 2026 (09:58)

Po wyłączeniu terminali Starlink rosyjscy żołnierze często tracą łączność wzdłuż całej linii frontu, w wyniku czego dochodzi do przypadków tzw. friendly fire, czyli ostrzeliwania własnych pozycji – poinformował ukraińsko-tatarski ruch oporu Atesz.

Po uniemożliwieniu rosyjskim wojskom korzystania z terminali Starlink ich system dowodzenia został sparaliżowany. Taka sytuacja występuje prawdopodobnie wzdłuż całej linii frontu – powiadomił Atesz. Ruch oporu poinformował, że jego źródła z kierunków zaporoskiego i kupiańskiego jednocześnie doniosły o przypadkach tzw. friendly fire, czyli wzajemnego omyłkowego ostrzeliwania się przez rosyjskich żołnierzy.

Jak podano w komunikacie, rosyjscy łącznościowcy są zdesperowani. Próbują uruchomić zapasowe kanały łączności, lecz bez powodzenia. Jednocześnie standardowe środki walki radioelektronicznej przeciwnika regularnie zakłócają jego własne radiostacje – przekazał Atesz.

„Bez stabilnej łączności na pierwszej linii frontu zaczyna się chaos. Brak koordynacji już prowadzi do poważnych strat – i to nie tylko od ognia wroga” – napisał ukraińsko-tatarski ruch oporu.

Według Atesz, do przypadku omyłkowego otwarcia ognia w obwodzie zaporoskim doszło właśnie z powodu całkowitego zerwania łączności, ponieważ rosyjskie pododdziały nie miały żadnych informacji o sobie nawzajem. W jednym z takich incydentów grupa szturmowa wojsk rosyjskich, licząca 12 osób, miała zostać całkowicie zniszczona przez „własne siły”.

„Zależność armii rosyjskiej od cywilnych technologii obróciła się przeciwko niej. Gdy tylko znika łączność, system dowodzenia się rozpada, a wojska zaczynają wyniszczać same siebie” – podkreślili partyzanci.

APW, PAP