Tysiące pasażerów statków wycieczkowych utknęło na wodach Zatoki Perskiej
Nie tylko tankowce utknęły na Bliskim Wschodzie
– co najmniej pół tuzina statków wycieczkowych z tysiącami osób na pokładach zacumowało w portach dotkniętego konfliktem rejonu, w tym w Katarze
i Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie obserwując spadające pociski, czekają na przerwę
w działaniach wojennych.
Według portalu turystycznego Hosteltur wymiana ognia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem pokrzyżowała plany największych przewoźników morskich, w tym MSC, Cruises, Celestyal Cruises, TUI i Aroya.
Należący do tego ostatniego saudyjski statek wycieczkowy Aroya Manara zawinął właśnie do Dubaju, a jego operator wstrzymał planowany rejs w obie strony przez cieśninę Ormuz.
Wiele innych statków tymczasowo stacjonuje w Zjednoczonych Emiratach Arabskich lub Katarze,
jak dwa statki niemieckiej firmy TUI Cruises – Mein
Schiff 4 i Mein Schif 5. Pierwszy oczekuje na poprawę sytuacji w Abu Zabi, drugi – w Dosze.
Jednak i te przystanie nie okazały się najbezpieczniejszymi miejscami – Abu Zabi zostało bowiem w niedzielę zaatakowane irańskimi rakietami i pasażerowie Mein
Schiff 4 mogli z pokładu przyglądać się dwóm irańskim dronom wpadającym do wody.
Turyści z obu niemieckich wycieczkowców nie mogą opuszczać statku, o czym w mediach społecznościowych poinformowali krewnych i znajomych, skarżąc się, że są uwięzieni w „złotej klatce”.
Należący do giganta żeglugowego, płynący pod banderą Malty statek MSC Euribia z około 5 tys. zaniepokojonych turystów na pokładzie również stoi zacumowany w Dubaju.
W Zatoce Perskiej na zachód od cieśniny Ormuz znajdują też dwa statki greckiej firma Celestyal Cruises. Linia poinformowała w niedzielnym oświadczeniu, że odwołała ich rejsy, nie chcąc narażać życia pasażerów, których poproszono, aby trzymali się z dala od otwartego pokładu
i okien.
Obecnie głównym problemem dla armatorów – zarówno tankowców, jak i statków wycieczkowych – jest cieśnina Ormuz. Prawie wszystkie duże statki wypływające z portów Zatoki Perskiej muszą przepłynąć przez ten wąski szlak wodny, łączący Zatokę Perską z Zatoką Omańską i Morzem Arabskim, aby wydostać się na otwarte i jeszcze bezpieczne wody Oceanu Indyjskiego. Ale irańscy Strażnicy Rewolucji Islamskiej publicznie ostrzegli, że cieśnina jest zamknięta, i zagrozili atakiem na statki próbujące ją przepłynąć.
Dodatkowo przed próbą zignorowania tego ostrzeżenia powstrzymuje armatorów decyzja głównych ubezpieczycieli morskich, w tym Gard, Skuld, NorthStandard i London
P&I Club, którzy zawiesili ubezpieczanie od ryzyka wojny statków operujących na wodach irańskich oraz wodach Zatoki Perskiej od 5 marca 2026 r.
Skytek, dostawca usług wywiadowczych dla ubezpieczeń morskich, wyliczył, że ponad 750 statków cywilnych, w tym ponad 100 kontenerowców, 450 tankowców naftowych
i gazowych oraz 200 masowców znajduje się obecnie
w cieśninie Ormuz, gdzie od soboty Stany Zjednoczone wspólnie z Izraelem prowadzą działania wojenne przeciwko Iranowi, który odpowiada atakami dronów i rakiet na amerykańskie bazy wojskowe rozmieszczone na ziemi krajów Bliskiego Wschodu.
APW, PAP

