logo

Indie wracają do rosyjskiej ropy

Czwartek, 5 marca 2026 (17:40)
Aktualizacja: Piątek, 6 marca 2026 (08:55)

Po tym, gdy sankcje nałożone przez prezydenta
USA Donalda Trumpa zmusiły Delhi do ograniczenia zakupów ropy w Rosji, trwająca wojna między połączonymi siłami Izraela i Stanów Zjednoczonych a Iranem zakłóciła dostawy z Zatoki Perskiej
i sprawiła, że Indie ponownie zainteresowały się rosyjskim surowcem.

Według raportu agencji Bloomberga dwa rosyjskie ładunki ropy, pierwotnie przeznaczone do Azji Wschodniej, już zostały przekierowane do Indii.

To dwa tankowce przewożące łącznie blisko 1,4 mln baryłek ropy Urals, które mają zostać rozładowane
w indyjskich portach w najbliższych kilku dniach – wynika
z obserwacji Kpler, platformy zajmującej się analizą światowego transportu morskiego.

Inny statek, płynący pod banderą Sierra Leone, Suezmax Odune, załadowany 730 tys. baryłek rosyjskiej ropy, już
w środę dotarł do Paradip na wschodnim wybrzeżu Indii, choć nie wiadomo, czy został już rozładowany.

Indie są w dużym stopniu uzależnione od importu ropy
z Zatoki Perskiej, a około 40-50 proc. ich ropy, czyli blisko 2,5-2,7 mln baryłek dziennie, jest transportowane przez cieśninę Ormuz z Iraku, Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Kuwejtu.

To wąskie przejście morskie obsługuje również prawie cały indyjski import skroplonego gazu ziemnego (LPG), pokrywając około 80-85 proc. zapotrzebowania,
co sprawia, że zakłócenia spowodowane trwającą wojną
są dla Indii szczególnie ryzykowne.

Według źródeł rządowych, na które powołał się dziennik „Times of India”, Indie posiadają rezerwy ropy naftowej
na 25 dni i na tyleż rafinowanych produktów naftowych, takich jak benzyna i olej napędowy.

AB, PAP