logo

Państwa Azji Centralnej obawiają się wojny na Bliskim Wschodzie

Sobota, 7 marca 2026 (16:34)
Aktualizacja: Sobota, 7 marca 2026 (17:06)

Rządy państw Azji Centralnej zareagowały
z ostrożnością na atak USA i Izraela na Iran.
W oficjalnych komunikatach dominują apele
o deeskalację i podkreślanie neutralności, rosną jednak obawy dotyczące skutków gospodarczych konfliktu, który może uderzyć w handel, transport
i ceny energii.

Władze Uzbekistanu podkreślają potrzebę rozwiązania konfliktu metodami dyplomatycznymi, zaznaczając,
że eskalacja przemocy na Bliskim Wschodzie stanowi zagrożenie dla stabilności międzynarodowej oraz bezpieczeństwa szlaków transportowych. Uzbeccy analitycy wskazują, że kraj w ostatnich latach znacznie rozwinął współpracę gospodarczą z Iranem i traktuje to państwo jako potencjalną drogę eksportu do krajów Zatoki Perskiej.

Podobnie ostrożne stanowisko zajmuje Kazachstan.
Władze zaapelowały o powstrzymanie dalszej eskalacji konfliktu i podkreśliły znaczenie stabilności na Bliskim Wschodzie dla globalnych rynków energii oraz bezpieczeństwa korytarzy transportowych łączących
Azję z Europą.

Turkmenistan, który zaznacza swą neutralność, określił wybuch wojny jako „godny ubolewania” i wezwał do pokojowego rozwiązania sporu i utrzymania stabilności
w regionie. Dla Aszchabadu rozwój sytuacji w Iranie ma szczególne znaczenie ze względu na to, iż jest to jedyny postsowiecki kraj Azji Centralnej graniczący lądowo
z Iranem, który jest istotnym partnerem gospodarczym Turkmenistanu.

Władze Kirgistanu i Tadżykistanu także wzywają do dialogu i powstrzymania działań wojennych. 

Wojna Izraela i USA z Iranem oraz działania odwetowe Iranu wymierzone w państwa Zatoki Perskiej budzą
w stolicach państw Azji Centralnej przede wszystkim obawy gospodarcze.

Według ekspertów dalsza eskalacja konfliktu doprowadzi do znacznego wzrostu cen paliw oraz poważnych zakłóceń w funkcjonowaniu tras transportowych prowadzących
przez Iran do krajów Zatoki Perskiej i dalej do Europy. Zamknięcie lub ograniczenie tych szlaków zadziała negatywnie także w drugą stronę, na co szczególnie uwrażliwione są Kirgistan i Tadżykistan, które w dużym stopniu zależą od importu paliw i towarów konsumpcyjnych.

AB, PAP