logo

ZEA/ Prezydent: Emiraty nie są łatwym łupem

Sobota, 7 marca 2026 (19:55)
Aktualizacja: Sobota, 7 marca 2026 (20:08)

Prezydent Zjednoczonych Emiratów Arabskich
i władca Abu Zabi Mohammed bin Zajed oświadczył w sobotę, podczas szpitalnych odwiedzin osób rannych wskutek irańskich ataków, że jego kraj
nie jest łatwym łupem i choć znajduje się obecnie
w stanie wojny, to ma się dobrze – przekazała Agencja Reutera.

– ZEA mają grubą skórę i gorzkie mięso – nie jesteśmy łatwym łupem – powiedział Zajed w pierwszym publicznym komentarzu od czasu, gdy Iran zaczął ostrzeliwać Emiraty rakietami i dronami.

– Wypełnimy swój obowiązek wobec naszego kraju, naszego narodu i naszych mieszkańców, którzy są również częścią naszej rodziny – podkreślił prezydent, odnosząc się do blisko 10 milionów obcokrajowców, którzy żyją i pracują w tym kraju.

– Zjednoczone Emiraty Arabskie, składające się z siedmiu emiratów, w tym Dubaju, będą chronić wszystkich mieszkańców – zaznaczył Zajed. Jego przemówienie zostało ogłoszone w sobotę w kilka godzin po tym,
jak prezydent Iranu Masud Pezeszkian przeprosił
za atakowanie sąsiednich krajów od czasu rozpoczęcia wojny USA i Izraela z Iranem.

Przedstawiciel władz ZEA powiedział w sobotę, że jego państwo chce natychmiastowego zakończenia irańskiej agresji na niebędące stroną konfliktu kraje Zatoki Perskiej.

– Każda eskalacja jest niepokojąca. Chcemy powstrzymać wojnę. Nie chcemy, aby się rozprzestrzeniła. Chcemy,
by Irańczycy zdali sobie sprawę, że nie pomagają sobie, atakując całe swoje sąsiedztwo – dodał. Cytowany przez Agencję Reutera urzędnik stwierdził, że jakiekolwiek negocjowane z Iranem przyszłe porozumienie nie będzie ograniczało się jak poprzednio tylko do polityki nuklearnej Teheranu, w centrum znajdzie się również kwestia rakiet. Zapewnił, że ZEA, obawiając się kryzysu, przygotowały zapasy żywności i instalacje.

– Będziemy bronić naszego kraju oraz wszystkich,
którzy się w nim znajdują – dodał, zapewniając,
że z czasem sytuacja wróci do normy.

– Ataki Iranu doprowadziły do wyrwy w zaufaniu [pomiędzy Teheranem a atakowanymi państwami
Zatoki Perskiej], która przetrwa przez dziesięciolecia
– oświadczył emiracki urzędnik.

Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran w sobotę
28 lutego, zabijając najwyższego przywódcę tego kraju ajatollaha Alego Chamenei i innych wysokich rangą przedstawicieli władz. Teheran w odwecie uderzył
na państwa Zatoki Perskiej, w tym ZEA, ostrzeliwując znajdujące się tam amerykańskie bazy, ale i cele cywilne.

AB, PAP