Konflikt na Bliskim Wschodzie zagraża żegludze przez cieśninę Bab al-Mandab
Przez cieśninę Bab al-Mandab, łączącą Morze Arabskie z Morzem Czerwonym, prowadzi szlak żeglugowy z Azji przez Kanał Sueski do Europy. Jej zablokowanie, w przypadku eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie, zapowiedział we wtorek wysoki rangą irański urzędnik, cytowany przez agencję Reutera.
Cieśnina oddziela Jemen, znajdujący się na Półwyspie Arabskim, od Dżibuti i Erytrei, leżących w Rogu Afryki. To połączenie morskie rozciąga się na długość około 100 km, przy czym w najwęższym miejscu cieśnina ma szerokość zaledwie 30 km. Wulkaniczna wyspa Perim dzieli ją na dwa kanały: zachodni szlak używany jest przez żeglugę międzynarodową, a wschodni przez lokalne statki.
Arabska nazwa, która oznacza Bramę Łez, wskazuje na trudności nawigacyjne, jakie niesie dla żeglarzy przepłynięcie przez tak wąski przesmyk, lecz także odnosi się do legendy o trzęsieniu ziemi, które oddzieliło Azję od Afryki.
Przez wieki cieśnina Bab al-Mandab była ważnym punktem na szlaku łączącym Afrykę Wschodnią, Bliski Wschód i Azję Południową. Jej globalne znaczenie wzrosło po otwarciu Kanału Sueskiego w 1869 r. Umożliwiło to poprowadzenie bezpośredniego szlaku do Europy, przez Morze Śródziemne, unikając tym samym żeglugi wokół Afryki, w pobliżu Przylądka Dobrej Nadziei.
Znaczenie tego wąskiego przesmyku na Morzu Czerwonym wynika z roli, jaką Kanał Sueski odgrywa w globalnych łańcuchach dostaw. „Sześciodniowe wstrzymanie ruchu przez kontenerowiec Ever Given w Kanele Sueskim w 2021 r. spowodowało straty w handlu wynoszące około 9 mld dolarów dziennie. Oznacza to, że zamkniecie cieśniny Bab al-Mandab byłoby równie kosztowne pod względem ekonomicznym” – ocenił rumuński niezależny think tank Middle East Political and Economic Institute (MEPEI).
AB, PAP

