logo

Popiół wędruje przez Marsa – niezwykłe zdjęcia z sondy ESA

Środa, 22 kwietnia 2026 (14:23)
Aktualizacja: Środa, 22 kwietnia 2026 (14:28)

Sonda Mars Express uchwyciła, jak ciemny wulkaniczny pył rozprzestrzenia się po powierzchni Marsa. Obserwowane zmiany dotyczą zaledwie kilkudziesięciu lat. Zazwyczaj potrzeba milionów lat, żeby na Marsie zaszły jakieś widoczne zmiany – podkreślają naukowcy.

Europejska Agencja Kosmiczna ESA donosi, że na nowym zdjęciu z działającej od 2003 roku sondy ESA Mars Ekspress widać nietypowy krajobraz. Podzielona na dwie części „scena” pokazuje, jak jasne, typowe dla Marsa piaski stykają się bezpośrednio z ciemnymi osadami.

Naukowcy są zaskoczeni, ponieważ całkiem niedawno (oczywiście w skali planetarnej), na zdjęciach wykonanych w 1976 roku przez orbitery Viking NASA, tego popiołu było wyraźnie mniej.

Specjaliści wyjaśniają, że w przeciwieństwie do ochrowego pyłu i pokruszonych skał, które pokrywają większość planety, wspomniany ciemny materiał najprawdopodobniej powstał i rozprzestrzenił się dzięki wulkanom.

Mars ma bogatą historię wulkaniczną – to na jego powierzchni znajduje się największy wulkan w Układzie Słonecznym – Olympus Mons – ponaddwukrotnie wyższy od największego wulkanu na Ziemi (Mauna Kea).

Wulkaniczny pył – wyjaśniają dalej specjaliści – jest bogaty w tak zwane minerały maficzne, które powstają w wysokich temperaturach. Przykładem może być oliwin czy piroksen. To właśnie one nadają warstwie popiołu charakterystyczny ciemny kolor.

Rozprzestrzenienie się popiołu w ciągu ostatnich 50 lat eksperci tłumaczą na dwa sposoby: albo został on poderwany i rozniesiony przez marsjańskie wiatry, albo był tam wcześniej, a ochrowy pył, który wcześniej przykrywał ten ciemny materiał, został zdmuchnięty z powierzchni.

Na pokrytym przez pył terenie widać m.in. charakterystyczny, duży krater o średnicy 15 km, otoczony przez wyraźnie widoczny pierścień dużo jaśniejszego materiału. Struktura taka nazywana jest płaszczem wyrzutowym, a tworzą go odłamki wyrzucone w górę podczas uderzenia, które uformowało sam krater.

Jak podkreślają naukowcy, w jego wnętrzu widać poskręcane linie, które pokazują, jak w jego środku przemieszczał się kiedyś lodowy materiał.

APW, PAP