logo

Kanada: Separatyści w Albercie zebrali podpisy

Wtorek, 5 maja 2026 (09:54)
Aktualizacja: Wtorek, 5 maja 2026 (10:07)

Zwolennicy oddzielenia się prowincji Alberta od Kanady poinformowali, że w Edmonton formalnie złożyli listy z liczbą podpisów wystarczającą, by przeprowadzić referendum w sprawie secesji regionu.

Szef separatystycznej grupy Stay Free Alberta, Mitch Sylvester, przybył do biura Elections Alberta, niezależnej instytucji odpowiedzialnej za organizację wyborów w prowincji, na czele konwoju siedmiu ciężarówek. Według aktywistów znajdowało się w nich 302 tys. głosów, podczas gdy do zorganizowania referendum wystarczy 178 tys.

Premier Alberty Danielle Smith zapowiedziała, że referendum zostanie zorganizowane, jeśli pod inicjatywą podpisze się wystarczająco wiele osób, a autentyczność podpisów zostanie potwierdzona. Plebiscyt mógłby się odbyć już w październiku.

Na przeszkodzie może stanąć oczekiwane w tym tygodniu orzeczenie sądu w Edmonton w sprawie skargi grupy rdzennej ludności, która twierdzi, że oddzielenie się Alberty stanowiłoby złamanie traktatowych praw kanadyjskich Indian.

Według opublikowanego w styczniu sondażu Ipsos secesję popiera 29 proc. mieszkańców Alberty. Po zapoznaniu się z listą konsekwencji ewentualnego oddzielenia się prowincji od Kanady poparcie dla secesji spada do 15-16 proc. „To znaczy, że dla około połowy zwolenników separatystów […] niepodległość jest raczej politycznym komunikatem niż planem, którego koszty byliby gotowi ponieść” – podkreślił ośrodek w komentarzu do wyników badania.

Od ubiegłego roku media ujawniały, że inna separatystyczna grupa Alberta Prosperity Project prowadziła rozmowy z otoczeniem prezydenta USA Donalda Trumpa w sprawie m.in. 500 mln dolarów pożyczki.

APW, PAP