Trump: Chcę realnych gwarancji
Prezydent USA Donald Trump powiedział w piątek, że może zgodzić się na tymczasowe zawieszenie wzbogacania uranu przez Iran na 20 lat, lecz muszą za tym stać prawdziwe gwarancje. Nie wykluczył jednocześnie wznowienia bombardowań.
Prezydent mówił o stanie negocjacji z Iranem podczas rozmowy z dziennikarzami na pokładzie Air Force One w drodze powrotnej ze szczytu w Chinach. Potwierdził, że odrzucił najnowszą propozycję Iranu. Powiedział, że jeśli nie podoba mu się pierwsze zdanie, odrzuca całość.
Trump powiedział jednak, że może zgodzić się na 20-letnie moratorium wzbogacania uranu przez Iran – a nie całkowite wykluczenie – ale chce prawdziwych gwarancji.
– 20 lat wystarczy. Ale chodzi o poziom gwarancji [...] to musi być prawdziwe 20 lat – powiedział.
Powtórzył też swoje żądania przejęcia przez USA „nuklearnego pyłu”, tj. zapasów wzbogaconego uranu zasypanych po ubiegłorocznych bombardowaniach. Trump twierdził, że sami Irańczycy mówią, że nie mają odpowiedniej technologii do usunięcia materiału i że tylko USA lub Chiny dysponują odpowiednim sprzętem.
Trump ocenił, że „we właściwym czasie” USA albo wynegocjują porozumienie, albo wejdą i usuną materiał same.
– Myślę, że zostaną całkowicie pokonani, a my nie będziemy mieli żadnego ryzyka – zaznaczył.
Prezydent nie wykluczył wznowienia bombardowań i twierdził, że sam był przeciwny zawieszeniu broni, lecz zgodził się na nie robiąc przysługę Pakistanowi, który miał o to wnosić. Przeczył też doniesieniom mediów o tym, że Iran wciąż dysponuje dużymi zasobami rakiet (według „Washington Post” to 70 proc. stanu przed wojną), nazywając sposób relacjonowania wojny przez „New York Timesa” i inne media zdradą. Twierdził, że USA zniszczyły całą marynarkę wojenną Iranu, całe siły powietrzne, systemy obrony przeciwlotniczej i radary, ok. 80–85 proc. zdolności produkcji rakiet i wyrzutni rakietowych.
APW, PAP

