logo

DRK: Ponad 1100 podejrzewanych przypadków eboli jest wciąż badanych

Niedziela, 31 maja 2026 (17:43)
Aktualizacja: Poniedziałek, 1 czerwca 2026 (08:13)

Szef Afrykańskich Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom (Africa CDC) dr Jean Kaseya potwierdził dzisiaj, że od oficjalnego ogłoszenia wybuchu epidemii eboli w Demokratycznej Republice Konga (DRK) odnotowano 1077 podejrzewanych infekcji oraz 246 prawdopodobnych zgonów.

Epidemia wirusa ebola – 17. w DRK i 3. co do wielkości
od czasu odkrycia tego wirusa pół wieku temu – została wywołana przez rzadki i wysoce śmiertelny szczep Bundibugyo.

„Do 30 maja w Demokratycznej Republice Konga
i Ugandzie zgłoszono 263 potwierdzone przypadki eboli”
– poinformował dr Kaseya w wywiadzie opublikowanym
w niedzielę w dzienniku „Financial Times”.

„Trwa dochodzenie w sprawie ponad 1100 podejrzewanych przypadków, a 43 osoby potwierdzono jako zmarłe
w wyniku zakażenia szczepem eboli Bundibugyo” – dodał
dr Kaseya. W tej grupie testy laboratoryjne potwierdziły dotychczas 129 zakażeń w DRK oraz 8 w sąsiedniej Ugandzie (powiązanych z podróżami z DRK).

Africa CDC wymienia 11 państw zagrożonych dalszym rozprzestrzenianiem się choroby, w tym Sudan
Południowy, Rwandę, Kenię, Tanzanię i Somalię.

Wirus rozprzestrzeniał się bezobjawowo lub niewykryty przez blisko 4 tygodnie przed oficjalnym potwierdzeniem. W prowincji Ituri na wschodzie DRK dochodzi do ataków
na centra medyczne i personel, co zmusza pacjentów
do ucieczki i paraliżuje śledzenie kontaktów.

Urzędnicy służby zdrowia i pracownicy organizacji pomocowych twierdzą, że brakuje im nawet
podstawowych środków, takich jak maseczki, po tym
gdy rozprzestrzenianie się epidemii pozostawało niewykryte przez tygodnie.

APW, PAP