Japonia: Bilans ofiar śmiertelnych trzęsienia ziemi wzrósł do 38
Premier Japonii Sanae Takaichi odwiedziła dzisiaj prefekturę Kumamoto, gdzie w wyniku trzęsienia ziemi zginęło 38 osób.
Szefowa rządu zapowiedziała uznanie zeszłotygodniowej katastrofy za „wyjątkowo dotkliwą”. Opinię publiczną poruszyły okoliczności śmierci dwóch kobiet, którym polecono wrócić po utarg przed eksplozją budynku.
Trzęsienie o magnitudzie 7,1 nawiedziło prefekturę Kumamoto na południowym zachodzie Japonii 28 lipca. Główne wstrząsy wystąpiły tuż przed godz. 16.30 czasu lokalnego (godz. 9.30 w Polsce).
Poprzedni bilans mówił o 35 zabitych.
Najwięcej ofiar śmiertelnych odnotowano w fabryce papieru Nippon Paper w Yatsushiro, gdzie w wyniku zawalenia się uszkodzonego komina zginęło dziewięć osób, oraz w centrum handlowym Aeon Mall w Kashimie. W obiekcie tym, już po przeprowadzonej ewakuacji ok. 3 tys. klientów, doszło do eksplozji, prawdopodobnie w wyniku rozszczelnienia instalacji gazowej, w wyniku której zginęło siedem osób z personelu.
W niedzielę operator jednego ze sklepów przyznał, że polecił dwóm pracownicom powrót do budynku, aby zabezpieczyły utarg.
– Patrząc z perspektywy czasu, nie było to warte życia – powiedział dziennikarzom menedżer ds. sprzedaży firmy Habita, przepraszając rodziny zmarłych. Zarząd Aeon przekazał, że po ewakuacji nie wydał zgody na powrót do budynku. Trwa badanie okoliczności zdarzenia.
APW, PAP

