logo

Łotwa: Potrzebujemy 7 mld euro z UE na ochronę granicy wschodniej

Czwartek, 10 września 2026 (08:09)
Aktualizacja: Czwartek, 10 września 2026 (08:15)

W ciągu nadchodzących siedmiu lat Łotwa będzie potrzebować 7 mld euro na wzmocnienie swojej wschodniej granicy, tj. z Rosją i Białorusią, która jest jednocześnie granicą zewnętrzną UE – oświadczył szef łotewskiego rządu Andris Kulbergs.

– Wydajemy najwięcej, inwestujemy najwięcej,
a jednocześnie ponosimy tego największe koszty – powiedział premier Łotwy podczas zorganizowanego
w środę Ryskiego Forum Biznesowego. Przypomniał,
że Łotwa przeznacza na obronność około 5-6 proc. swojego PKB. Jednak – jak stwierdził – nawet takie nakłady
nie wystarczą do obrony zewnętrznej granicy UE
przed agresorami.

Przyznał jednocześnie, że znaczna część krajowego budżetu jest wydatkowana na sprzęt wojskowy – w tym zamawiany u producentów z Francji, Niemiec, ze Szwecji,
z Holandii i Finlandii, co stanowi przypływ gotówki
dla przemysłu zbrojeniowego tych krajów

Kulbergs przypomniał, że według wyliczeń Komisji Europejskiej gospodarka Łotwy została dotknięta wpływem wojny Rosji z Ukrainą na poziomie około 1,8 proc. PKB.

– To geopolityczna kara wynikającą z położenia
w sąsiedztwie agresora, to konsekwencja ograniczonego ruchu turystycznego i mniejszych inwestycji, tylko dlatego, że kraj znajduje się w strefie przygranicznej – argumentował.

Jednocześnie – dodał – od 2022 r. Ryga wydała już miliard euro na zabezpieczenie wschodniej granicy (w tym m.in. na budowę płotu granicznego przed nielegalną migracją, fortyfikowanie i umacnianie obszarów w ramach Bałtyckiej Linii Obrony, czy rozwój przemysłu drogowego).

Premier zaapelował jednocześnie o wspólne stanowisko krajów wschodniej flanki w nadchodzących negocjacjach dotyczących wieloletnich ram finansowych UE.

– Naszym wspólnym celem jest pozyskanie większego wsparcia z UE dla naszego regionu, ponieważ tylko dzięki silnej gospodarce można mieć silną obronę – oznajmił.

APW, PAP