25 lat po ataku na WTC samolotów
Gdy 11 września 2001 roku Al-Kaida zaatakowała USA, lotnik Air National Guard (lotnictwa Gwardii Narodowej) Heather Penney dostała rozkaz strącenia jednego z porwanych samolotów. Rozkaz mogła wykonać w jeden sposób – taranując przejętą maszynę własnym myśliwcem, bo nie zdążono uzbroić go w rakiety.
Rozmowę z lotnik opublikowała stacja telewizyjna PBS.
Samolotem pasażerskim, który miał stać się celem Penney i jej skrzydłowego, pilota drugiego myśliwca Marca Sasseville'a, była maszyna linii United Airlines wykonująca lot 93. Porywacze chcieli zaatakować nim jeden z federalnych budynków w Waszyngtonie.
Penney, która była wówczas porucznikiem, i jej skrzydłowy otrzymali rozkaz wzbicia się w powietrze myśliwcem F-16 i zestrzelenia United Flight 93 zanim dotarł on do przestrzeni powietrznej Waszyngtonu. Ponieważ nie zdążono uzbroić maszyn, ich misja mogła zostać wykonana tylko poprzez staranowanie porwanej maszyny.
Dziennikarz PBS zapytał, czy Penney nie miała wątpliwości co do rozkazu, którego wykonanie oznaczałoby śmierć nie tylko terrorystów, ale też pasażerów i załogi.
– Nie. Widzieliśmy, jak terroryści celowali w wieże [World Trade Center w Nowym Jorku – PAP]. Z płyty lotniska widzieliśmy dym unoszący się nad Pentagonem [w który uderzył inny porwany samolot – PAP]. Wiedzieliśmy, że jeśli jakikolwiek inny terrorysta zmierza w stronę Waszyngtonu, to zagrożone jest serce naszego narodu, stolica wolnego świata. Musieliśmy zrobić wszystko, co w naszej mocy, by je chronić. Wiedzieliśmy też, że los tych niewinnych ludzi był już przesądzony. Nie mogliśmy nic na to poradzić – powiedziała.
Strącenie wymagało też poświęcenia dwóch myśliwców i życia ich pilotów.
Misji nie udało się jednak wykonać. Penney i Sasseville zostali skierowani do niej za późno, kiedy United 93 już się rozbił. Dzięki odwadze i determinacji pasażerów, którzy podjęli walkę z porywaczami, samolot roztrzaskał się na polu w Pensylwanii, przed dotarciem do celu. Zginęły wszystkie 44 osoby na pokładzie, w tym czterech porywaczy.
AB, PAP

