logo

Francja: 15-latek stracił rękę podczas protestów

Poniedziałek, 5 października 2026 (16:14)

Piętnastolatek stracił rękę podczas protestów licealistów we Francji, w mieście Lens na północy kraju; według dziennika „La Voix du Nord” nastąpiło to w momencie, gdy chłopiec podniósł granat hukowy użyty przez policję.

Władze regionalne podały, że życie nastolatka nie jest zagrożone.

Prefekt departamentu Pas-de-Calais, w którym leży Lens, François-Xavier Lauch, powiedział, że chłopiec został bardzo szybko przewieziony do szpitala. Telewizja BFMTV podała, że chodzi o szpital w Lille.

Do wypadku doszło w liceum im. Auguste'a Behala w Lens. Prefekt opisywał, że przed liceum zgromadziło się około 200-250 licealistów. Niektórzy z nich rzucali w policjantów różnymi przedmiotami. Lauch relacjonował, że przeciwko policji użyto kamieni i moździerzy pirotechnicznych. „La Voix du Nord” i agencja AFP podały, że chłopiec podniósł granat hukowo-błyskowy rzucony przez policję, chcąc go odrzucić, ale granat eksplodował, gdy nastolatek trzymał go w rękach.

JG, PAP