logo

Estonia: Potrzebujemy lekkich myśliwców

Wtorek, 27 października 2026 (08:59)
Aktualizacja: Wtorek, 27 października 2026 (09:14)

Plany obronne Estonii należy zrewidować tak, by uwzględnić pozyskanie lekkich myśliwców lub bezzałogowców do obrony powietrznej i ochrony morskich szlaków transportowych – powiedział Martin Herem, estoński minister obrony, były główny dowódca armii.

W wywiadzie dla telewizji ETV podkreślił, że w grę wchodzą np. lekkie brytyjskie samoloty Hawk lub czeskie L-39 [używane w wielu państwach, w tym jako maszyny szkoleniowe – PAP], a także odrzutowe bezzałogowce. 

Obecnie Estonia nie ma własnych myśliwców i w praktyce sił powietrznych dysponujących odpowiednimi zasobami sprzętowymi, a nadzór nad przestrzenią powietrzną, podobnie jak w przypadku innych krajów bałtyckich, realizowany jest przez inne państwa i ich myśliwce w ramach rotacyjnej misji NATO.

Według Herema, obejmujące okres 10 lat plany obronne kraju, które na początku roku przyjął resort obrony, wymagają rewizji. W jego opinii uzasadnia to bieżący rozwój wojny Rosji z Ukrainą, w której rosyjska armia wykorzystuje pociski manewrujące z napędem odrzutowym.

APW, PAP