logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Andrewmalone/CC.2.0/ Flickr

Wolność sumienia nielegalna

Czwartek, 12 grudnia 2013 (18:57)

Jack Phillips, cukiernik z Denver, któremu w zeszłym tygodniu sąd nakazał dostarczać torty na wesela osób tej samej płci, zapowiedział, że nie ulegnie naciskom.

Mężczyzna w wywiadzie udzielonym telewizji Fox News zaznaczył, że nie zaprzestanie trwania w swoich zasadach, które są zgodne z jego światopoglądem i wiarą. Jak zaznaczył, prędzej zdecyduje się na zamknięcie firmy bądź zostanie skazany na więzienie, niż zacznie działać wbrew swoim przekonaniom.

– Nie chodzi o to, że postanowiłem stać po tej czy po tamtej stronie. Chodzi o to, kim jestem i w co wierzę. (…) Czy fakt, że jestem właścicielem firmy, sprawia, że muszę porzucić moje przekonania religijne – tylko po to, żeby robić kasę? – powiedział Phillips, którego wypowiedź przytacza portal LifeSiteNews.

Cukiernik od dwóch lat jest ciągany po sądach. Został on oskarżony przez dwóch mężczyzn. Jack Phillips odmówił im przyjęcia zamówienia i wykonania tortu weselnego, czym wywołał ich frustrację. Mężczyzna tłumaczył, że jego przekonania religijne nie zezwalają na współudział w „weselu” osób tej samej płci.

Sąd przyznał jednak rację oskarżycielom cukiernika. Ponadto zrównał przekonania religijne z „uprzedzeniami rasowymi” wobec tzw. małżeństwa homoseksualnego. Cukiernik nie wykluczył apelacji.

IK

NaszDziennik.pl