logo

Jaceniuk apeluje o broń

Niedziela, 20 lipca 2014 (10:26)

Premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk na łamach „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung” (FAS) zaapelował do Zachodu o zwiększenie pomocy dla swojego kraju, w tym także o dostawy broni.

– Potrzebna nam jest precyzyjna broń, potrzebujemy nowej broni – powiedział Jaceniuk i dodał, że Ukraina sama nie poradzi sobie z tą sytuacją. – Nie jesteśmy tak silni – podkreślił szef ukraińskiego rządu, dodając, że po zestrzeleniu malezyjskiego samolotu konflikt między Ukrainą a Rosją stał się konfliktem międzynarodowym. – Finansowa pomoc, wsparcie wojskowe, sankcje i rozmowy – tego potrzebujemy – zaznaczył Jaceniuk w wywiadzie dla „FAS”.

Obecnie Zachód nie dostarcza Ukrainie sprzętu bojowego, lecz jedynie wyposażenie defensywne w rodzaju kamizelek kuloodpornych oraz żywność. Jaceniuk powiedział, że Zachód nie powinien wyznaczać Rosji żadnych dalszych „czerwonych linii”. – Żadnych czerwonych linii więcej. Oni przekroczyli już tyle czerwonych linii – najpierw na Krymie, a potem poprzez dostawy broni dla terrorystów – zastrzegł.

Zdaniem ukraińskiego polityka, nadszedł „czas na bardzo mocną odpowiedź wspólnoty międzynarodowej”. – Najwyższy czas – podsumował. Jaceniuk zaprzeczył, że na Ukrainie trwa wojna domowa. – Na Ukrainie toczy się wojna, którą Rosja wspiera i dzięki swoim działaniom umożliwia ją. To jest właściwa definicja. [...] Putin powinien wycofać swoich agentów z terytorium Ukrainy. Powinien wstrzymać dostawy zabójczej broni – wskazał Jaceniuk i dodał, że prezydent Rosji musi też zaprzestać finansowania terrorystów i potępić ich publicznie. – Należy przywrócić też kontrolę rosyjsko-ukraińskiej granicy. To mój plan pokojowy – wyjaśnił premier Ukrainy.

IK, PAP

Aktualizacja 20 lipca 2014 (12:35)