logo

Zabity generał to Harold J. Greene

Środa, 6 sierpnia 2014 (06:06)
Aktualizacja: Środa, 6 sierpnia 2014 (09:27)

Zabity wczoraj w szkole wojskowej pod Kabulem generał wojsk USA to gen. Harold J. Greene - poinformował przedstawiciel amerykańskich władz. Ubrany w mundur armii afgańskiej terrorysta zastrzelił generała i 14 innych żołnierzy sił międzynarodowych.

Greene, mający stopień generała dywizji, jest najwyższym rangą amerykańskim wojskowym, który poniósł śmierć w Afganistanie od początku zagranicznej interwencji zbrojnej w tym kraju w 2001 roku. Według dziennika "Washington Post", był zastępcą dowódcy odpowiadającego za zakup broni w kwaterze głównej amerykańskich sił zbrojnych.

Rzecznik Pentagonu, kontradmirał John Kirby powiedział dziennikarzom, że w zamachu "wielu ludzi zostało poważnie rannych", a napastnika zabito. Miejscem zamachu był prowadzony przez Brytyjczyków Uniwersytet Obrony Narodowej im. Marszałka Fahima w miejscowości Karga na zachód od Kabulu. Patronem uczelni jest zmarły w bieżącym roku wiceprezydent Afganistanu, marszałek Mohammed Fahim.

Wśród rannych jest jeden generał niemiecki Michael Bartscher i dwóch generałów afgańskich. Bartscher, będący od kilku miesięcy doradcą afgańskiego ministerstwa obrony z ramienia kierowanych przez NATO Międzynarodowych Sił Wsparcia Bezpieczeństwa (ISAF), nie jest w stanie zagrażającym życiu.

Ataku dokonano wczoraj rano, gdy w uczelni w Karga zgromadziła się większa liczba wyższej rangi oficerów ISAF w ramach - jak to określił Pentagon - rutynowej wizyty. Rzecznik afgańskiego ministerstwa obrony powiedział niemieckiemu tygodnikowi "Der Spiegel", że dotąd nie jest jasne, czy zamachowiec był żołnierzem, czy też wykorzystał mundur do przedostania się na teren ośrodka. Według władz USA, strzelał do swych ofiar z lekkiego karabinu maszynowego. 

AN, PAP