Będzie odwołanie od decyzji Prokuratury Rejonowej w Kozienicach, która wczoraj umorzyła śledztwo w sprawie zdejmowania krzyży z polecenia komendanta policji w Radomiu Karola Szwalbego i przekroczenia przez niego uprawnień. Umorzenie – jak wyjaśniono – nastąpiło z powodu braku znamion czynu zabronionego.
Ryszard Nowak, przedstawiciel Stowarzyszenia „Ogólnopolski Komitet Obrony przed Sektami i Przemocą”, zamierza odwołać się od decyzji prokuratury do Sądu Rejonowego w Kozienicach. Uczyni to po otrzymaniu postanowienia na piśmie Prokuratury Rejonowej w Kozienicach o umorzeniu śledztwa.
Przypomnijmy, że 11 sierpnia 2013 r. Ogólnopolski Komitet Obrony przed Sektami i Przemocą złożył doniesienie do prokuratora okręgowego w Radomiu o popełnieniu przestępstwa przez komendanta policji w Radomiu Karola Szwalbego, który wbrew woli policjantów nakazał usuwanie krzyży oraz szykanował w 2012 r. wikarego kościoła w Sadownem koło Wyszkowa.
Ogólnopolski Komitet Obrony przed Sektami i Przemocą wskazuje, że komendant policji w Radomiu inspektor Karol Szwalbe w czerwcu i lipcu 2013 r. nakazał usunąć krzyże z Komendy Miejskiej Policji w Radomiu i podległych jej komisariatów. Sekretarkę, która sprzeciwiła się usunięciu krzyża, przesunął dyscyplinarnie na inne, niższe stanowisko. Namawiał też policjantów, by nie szli w pieszej pielgrzymce na Jasną Górę.
O tej sprawie informowaliśmy już w artykule pt. „Komendant wyrzuca krzyże”. Wówczas w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ks. Gabriel Marciniak, duszpasterz radomskich policjantów, potwierdził powyższe informacje. –Komendant zdjął krzyż w pierwszym dniu swojego urzędowania. Była to pierwsza czynność, jaką zrobił. Potem nakazał również jego zdjęcie w sekretariacie. Sekretarka jednak tego nie zrobiła, dlatego została przeniesiona na inne stanowisko z tytułu niewypełniania poleceń służbowych – powiedział kapłan.
Inspektor Karol Szwalbe szykanował w 2012 r. wikarego kościoła w Sadownem koło Wyszkowa. Pretekstem do tego było patriotyczne kazanie wygłoszone przez kapłana. Szwalbe miał pretensje o treść kazania i próbował nakłonić księdza, by podczas kolejnego nabożeństwa odwołał część homilii.
Zgodnie z artykułem 196 kodeksu karnego „kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.

