logo

Apel o pomoc dzieciom na Madagaskarze

Sobota, 23 lutego 2019 (17:19)

Ojcowie ze Zgromadzenia Ducha Świętego pracujący na Madagaskarze zwrócili się do Polskiej Fundacji dla Afryki o pilną pomoc dla tamtejszych dzieci. Ocenia się, że na Madagaskarze głód i ciężkie niedożywienie dotyczy 47 proc. dzieci.

Z powodu niedożywienia nawet 30 proc. maluchów umiera tam w wyniku powikłań po odrze. – Sytuacja jest dramatyczna – podkreśla Lidia Stopyra, pediatra i specjalista chorób zakaźnych, która pod koniec ub.r. była z misją medyczną krakowskich lekarzy na Madagaskarze. Dla porównania w krajach rozwiniętych śmiertelność z powodu powikłań po odrze wynosi 1-2 na 1 tys. dzieci.

Jak wyjaśnia Wojciech Zięba, prezes Polskiej Fundacji dla Afryki, na Madagaskarze aż co trzecie dziecko jest niedożywione. Są tam rejony, gdzie dzieci chodzą spać głodne lub piją tylko gorącą wodę, by się rozgrzać przed zimną nocą.

– Kiedyś do ośrodka przyszła np. kobieta z trójką czteromiesięcznych trojaczków. Każde z nich ważyło mniej niż 3 kilogramy. Rodzice byli załamani. Kobieta karmiła dzieci piersią, ale ze względu na jej niedożywienie pokarm nie był wartościowy. Musiała dokarmiać dzieci mlekiem skondensowanym, co doprowadziło do biegunek. Już po kilku tygodniach dożywiania w ośrodku dzieci mogły przejść na kaszki mleczno-ryżowe – relacjonuje Zięba, dodając, że każda wizyta wymagała od rodziców przejścia piechotą ponad 40 km.

Lidia Stopyra wskazuje na dane WHO. – Ocenia się, że na Madagaskarze głód i ciężkie niedożywienie dotyczy 47 proc. dzieci, przy czym dane z WHO są znacznie zaniżone. Praktycznie większość dzieci jest niedożywionych i głodują praktycznie przez cały rok, a jedzą zazwyczaj ryż polany wywarem z liści – podkreśla.

Wojciech Zięba pokazuje zdjęcie rocznego chłopca o imieniu Verisoa. Malec, gdy trafił pod opiekę polskich misjonarzy, ważył mniej niż 5 kg. Niestety, na pomoc było zbyt późno. Chłopiec zmarł po kilku dniach. 

Aby pomóc tamtejszym dzieciom, konieczne są pieniądze, które zostaną przekazane ojcom duchaczom. Będą one przeznaczone na ratunek zagłodzonych niemowląt w Mampikony oraz dożywianie dzieci w ośrodku Vonjy w Antananarywie.

Jak wyjaśnia Wojciech Zięba, dożywianie przez rok 306 dzieci oraz roczna pomoc dla niemowląt to koszt prawie 373 tys. zł. Obiad dla dziecka w stołówce kosztuje 2,80 zł.

Informacje o zbiórce znajdują się na stronie internetowej Polskiej Fundacji dla Afryki.

Małgorzata Pabis