logo

Czechy: Trudna sytuacja Kościoła

Wtorek, 26 października 2021 (19:28)
Aktualizacja: Wtorek, 26 października 2021 (20:29)

Diecezje Kościoła rzymskokatolickiego w Republice Czeskiej w 2020 r. utrzymały na nie zmienionym poziomie wydatki na posługę, pomimo znacznego spadku tradycyjnych źródeł dochodów – poinformował sekretarz generalny Czeskiej Konferencji Biskupiej, ks. Stanislav Přibyl.

– Miniony rok był dla nas przede wszystkim okresem solidarności i humanizmu. Ludzie pokazali, że w czasach kryzysu potrafią się zjednoczyć i bezinteresownie, często za cenę osobistych wyrzeczeń, pomóc potrzebującym. Powinniśmy o tym pamiętać także w chwilach pokoju i dobrobytu. Solidarność i współpraca odegrały również ważną rolę w kontekście ekonomii Kościoła. Zarówno między podmiotami Kościoła katolickiego, jak i w formie spontanicznych datków finansowych. To właśnie ta wzajemna pomoc napawa nas nadzieją, że Kościół będzie mógł w przyszłości wypełniać swoją misję – powiedział przedstawiciel czeskiego episkopatu.

Kościół u naszych południowych sąsiadów przeznaczył w 2020 r. na działalność społecznie użyteczną 2,3 miliarda CZK (ok. 430 mln zł). W tym niemal połowę tej sumy – 1,4 mld koron – na remonty zabytków, 720 mln na działalność duszpasterską. Prawie ćwierć miliarda koron więcej przeznaczono na opiekę zdrowotną i społeczną, edukację i działalność kulturalną. Kwota ta nie obejmuje inwestycji dokonywanych przez zakony i zgromadzenia zakonne. Niespełna miliard koron diecezje wydały na pensje dla pracowników, w tym księży, którzy w czasie kryzysu byli często dostępni 24 godziny na dobę.

Jednym z działań, które w ubiegłym roku wymagały dużo energii i środków finansowych, była edukacja. Inwestycje w edukację wzrosły o jedną czwartą – do 132 mln koron. Wynikało to m.in. z wyższych inwestycji w remonty (np. gimnazjów w Kromieryżu i Hradcu Králové) i wyposażenie w sprzęt informatyczny. Utrzymywanie regularnego kontaktu z uczniami kosztuje wiele wysiłku. Dzięki temu system edukacji kościelnej uniknął problemu tzw. dzieci zagubionych, czyli takich, z którymi szkoły straciły kontakt w trakcie nauczania online. Według raportu Czeskiego Inspektoratu Szkolnego w Republice Czeskiej było 10 000 takich dzieci, czyli 1,1 proc. uczniów. Natomiast w szkołach wyznaniowych odsetek ten wynosił mniej niż 0,2 proc.

W 2020 r. kontynuowano w Republice Czeskiej proces finansowego uniezależniania się Kościoła od państwa, co nastąpi w 2030 r. – Naszym celem jest, aby w przyszłości Kościół był samowystarczalny i mógł świadczyć swoją posługę przynajmniej w takim samym zakresie jak obecnie. Całkowity koszt całej działalności Kościoła, łącznie z wynagrodzeniami dla tysięcy ludzi, którym Kościół zapewnia pracę, przekracza 7 mld koron rocznie – wyjaśnił Karel Matyska, doradca ekonomiczny Czeskiej Konferencji Biskupów.

Dochody Kościoła u naszych południowych sąsiadów opierają się obecnie na trzech filarach. Są to dochody z działalności gospodarczej, składki i darowizny oraz środki finansowe od państwa. Główną część pieniędzy pozyskiwanych ze źródeł państwowych stanowi odszkodowanie za niewydany majątek kościelny oraz dodatek na działalność. Ta ostatnia zmniejsza się z każdym rokiem i zakończy się całkowicie w 2030 r. W 2020 r. wyniosła ona 670 mln CZK, czyli o 44 mln CZK mniej niż w 2019 r. i o 178 mln CZK mniej niż w 2016 r.

Składki ze zbiórek kościelnych zmniejszyły się znacznie bardziej niż składka państwowa, w 2020 r. odnotowano spadek o jedną trzecią (o 192 mln CZK rok do roku do 336 mln CZK). Spadły również wpływy z biletów wstępu do obiektów zabytkowych – o 75 proc. Pandemia koronawirusa oznaczała również spadek dochodów z tytułu prowadzenia bazy noclegowej i gastronomicznej dla diecezji, a także dodatkowe wydatki na funkcjonowanie otwartych kościołów.

AB, KAI