Najważniejsze jest zbawienie
Zdrowie jest ważne, ale najważniejsze jest zbawienie – powiedział bp Wiesław Szlachetka, który w liturgiczne wspomnienie Matki Bożej z Lourdes przewodniczył Mszy św. w archikatedrze oliwskiej, sprawowanej z okazji XXX Światowego Dnia Chorego.
Uczestniczyli w niej chorzy wraz ze swoimi rodzinami i bliskimi, pracownicy służby zdrowia, wolontariusze opiekujący się chorymi, osoby związane z Caritas Archidiecezji Gdańskiej i siostry zakonne.
W homilii bp Szlachetka powiedział, że choroby i cierpienia są częścią naszego życia. Zwrócił uwagę, że dotykają nas nie tylko cierpienia fizyczne, wtedy gdy boli nas ciało, ale też często pojawiają się w naszym życiu cierpienia duchowe, które odczuwane są jako ból duszy. Podejmując refleksję nad naturą zła, przypomniał, że nie istnieje ono samo w sobie.
Gdański biskup pomocniczy wskazywał, że zło zawsze jest jakimś brakiem, ograniczeniem lub wypaczeniem dobra. W tym kontekście choroba jawi się jako brak zdrowia, brak dobra, które jest tak bardzo potrzebne człowiekowi.
Szukając odpowiedzi na pytanie o pochodzenie zła i cierpienia, duchowny przywołał historię Hioba, który w niezwykle trudnych doświadczeniach przez swoją wierność Bogu zwyciężył Szatana. Kaznodzieja zwrócił uwagę, że biblijny Hiob jest zapowiedzią Chrystusa.
– Na Chrystusa również spadły wielkie cierpienia. Co więcej, z inspiracji Szatana został ukrzyżowany. Ale w tym krzyżu, który Szatan mu zadał, Jezus odniósł nad nim zwycięstwo. Przez krzyż Chrystusa Szatan został pokonany. Przez krzyż Chrystusa zostaliśmy zbawieni. Przez śmierć na krzyżu Chrystus rozbroił Szatana. Śmierć, ta jego najpotężniejsza broń, została wytrącona mu z ręki – podkreślił bp Szlachetka.
Duchowny nawiązał też do zwyczaju składania sobie przy różnych okazjach życzeń zdrowia. – Zdrowie jest ważne, ale najważniejsze jest zbawienie. I ze zdrowia trzeba tak korzystać, aby nie utracić zbawienia – podkreślił bp Szlachetka. Dodał przy tym, że dobre zdrowie może też wpędzić w pychę, w poczucie samowystarczalności, w złudzenie, że Bóg nie jest mi do niczego potrzebny. A to z kolei może prowadzić do porzucenia troski o zbawienie.
Kaznodzieja zachęcał do ofiarowywania swojego cierpienia w intencji nawrócenia swoich bliskich. Wskazał, że taka modlitwa cierpiącego ma szczególną wartość i zawsze przynosi zbawienne owoce. Zaznaczył, że widok człowieka chorego, cierpiącego może nauczyć pokory i wyzwolić współczucie, zainspirować do niesienia pomocy. W ten sposób człowiek chory jest okazją do okazania mu miłosierdzia, co ma ogromne znaczenie na drodze zbawienia.
AB, KAI

