Papież przyleciał do Iqaluit na dalekiej północy
W ostatnim dniu wizyty w Kanadzie Papież Franciszek przyleciał w piątek z Quebecu do Iqaluit na dalekiej północy, gdzie spotka się między innymi z byłymi uczniami szkół rezydencjalnych, do których przymusowo wysyłano dzieci z rdzennych wspólnot.
W języku eskimoskim „inuktitut”, nazwa tego miasta, oznacza „miejsce, gdzie jest wiele ryb”. Jest to stolica i jedyne miasto terytorium Nunavut w Kanadzie.
Iqaluit położone jest na południowym wybrzeżu Ziemi Baffina, na końcu Zatoki Frobishera i liczy ponad 7 tysięcy mieszkańców, z których około 60 procent stanowią Inuici. Panuje tam typowy arktyczny klimat.
Do Iqaluit można dostać się samolotem albo, gdy zatoka nie jest skuta lodem, statkiem.
Franciszka wita w Iqaluit miejscowy biskup diecezji Churchill-Hudson Bay Wiesław Krótki, urodzony w Istebnej. Należy do zgromadzenia misjonarzy oblatów i pracuje w tym rejonie od ponad 30 lat.
O godzinie 18.00 czasu miejscowego, czyli o północy z piątku na sobotę czasu polskiego, Papież odleci z Iqaluit do Rzymu.
JG, PAP

