logo

Ks. prof. Waldemar Chrostowski o biblijnych obrazach Kościoła

Piątek, 10 marca 2023 (10:22)
Aktualizacja: Piątek, 10 marca 2023 (10:31)

Do spojrzenia na Kościół nie jako rzeczywistość zewnętrzną i doczesną, lecz na to, jakim powinien być – „jak Pan Bóg Go zamyślił, jak Pan Bóg chciałby, żeby był” – zachęcił ks. prof. Waldemar Chrostowski podczas spotkania 9 marca w auli Jana Pawła II w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bielsku-Białej.

Wykład „Wierzę w Kościół Chrystusowy. Biblijne obrazy Kościoła” nawiązywał do hasła tegorocznego roku liturgicznego. 

Wśród zaproponowanych tematów jako pierwszy profesor wskazał na obraz Kościoła jako Winnicy Pańskiej. Analizując w odniesieniu do niego przypowieść o robotnikach w winnicy, zaakcentował jej zasadniczą kwestię – swoiste napięcie pomiędzy sprawiedliwością
i miłosierdziem.

„To napięcie między sprawiedliwością a miłosierdziem rozgrywa się na różnych poziomach: w życiu rodzinnym, między mężem i żoną, między rodzicami a dziećmi, między sąsiadami, między krewnymi, w naszych małych wspólnotach i społecznościach, ale także na tym ogólnym, wielkim kościelnym poziomie. Kiedy Kościół okaże miłosierdzie, kiedy Kościół pospieszy z przebaczeniem, to rozlega się wołanie: przecież domagamy się sprawiedliwości, domagamy się ukarania. Otóż nie. Kara nie jest ostatnim słowem Boga. Ostatnim słowem Boga jest przebaczenie” – zaznaczył mówca i jednocześnie przypomniał, że obraz winnicy, winnego krzewu i owocu winnego krzewu zyskuje nową jakość i wartość w świetle tajemnicy Eucharystii, której źródłem jest ofiara Chrystusa na krzyżu.

„Bo cała ludzka praca zostaje wszczepiona w tajemnicę zbawienia i w tajemnicę sakramentalnej obecności Jezusa Chrystusa w Eucharystii” – dodał.

Kolejnym biblijnym obrazem, jaki przywołał ks. prof. Waldemar Chrostowski, było porównanie Kościoła do owczarni. Przedstawił ewangeliczne motywy nawiązujące do owczarni i Dobrego Pasterza troszczącego się o swoje owce. „Kościół nigdy nie jest pozostawiony samemu sobie. Nie jest tylko instytucją czysto doczesną i czysto ludzką. Gdyby Kościół był tylko rzeczywistością ziemską, doczesną, ludzką, to już by go dawno nie było, minąłby, tak jak mijały imperia, królestwa, potęgi, sojusze polityczne, wielcy władcy. Kościół trwa, ale trwa nie dzięki swojej własnej sile i mocy, lecz tylko dlatego, że ma Pasterza, który go prowadzi i strzeże, wiedzie w określonym kierunku. To nie jest tak, że my, idąc w Kościele, nie wiemy, dokąd idziemy, że nie znamy drogi, którą podążamy. Otóż właśnie Chrystus tę drogę wytyczył” – stwierdził.

EKO, KAI