Czechy: Karmelitanki bose przekształcają opuszczone gospodarstwo w klasztor
Wspólnota karmelitanek bosych w Czechach buduje własnymi rękami nowy klasztor.
O początkach w Drastach mówi s. Maria OCD:
„Gospodarstwo, które skonfiskowano Kościołowi w czasach reżimu komunistycznego, zwrócono dopiero 25 lat temu po aksamitnej rewolucji. Popadało w ruinę i wielu uważało, że nie da się go już odnowić. Wyglądało tak, jakby ktoś postanowił zamienić uprzednią posesję w jedno wielkie wysypisko śmieci, a następnie porosła ją dzika roślinność. Po uzyskaniu dyspensy od klauzury papieskiej na czas realizacji projektu od 2018 roku – aby zaoszczędzić – zaczęłyśmy jeździć do Drast, aby wykonać pierwsze prace. Na początku byłyśmy same, ale potem św. Józef, na którym zawsze polegamy na co dzień, zaczął nam zsyłać wielu hojnych pomocników.
W pierwszych miesiącach naszym głównym zajęciem było zbieranie śmieci i ładowanie ich do kontenerów. Potem przyszła kolej na usuwanie chwastów oraz szkodników drzewnych: niezbędne wyposażenie stanowiły kosy czy piły łańcuchowe.
Podczas przeprowadzki starałyśmy się zrobić jak najwięcej samodzielnie oraz z pomocą wolontariuszy. Znowu też nastąpiła ważna interwencja Pana: po całej pracy przygotowawczej, z pomocą Boga i hojnych ludzi, udało nam się przeprowadzić do Drast w czterdzieści dni. To dla nas liczba bardzo symboliczna. Firm transportowych potrzebowałyśmy tylko raz i tylko do niektórych nieporęcznych mebli. Były to dni wielkiego, wyczerpującego trudu, który jednak nas zjednoczył
i wzbogacił.
Gospodarstwo wciąż zmienia się na naszych oczach. Na przykład po interwencji firmy budowlanej zniszczony dom zarządcy stał się ponownie zabytkiem kultury... Budynek, nazwany teraz Domem Nawiedzenia, w przyszłości przyjmie gości: pozwoli nam zaoferować pobyt osobom indywidualnym, rodzinom czy grupom, zarówno w celu odpoczynku, jak i w ramach różnych programów duchowych. Na razie mieszkamy tam my, przynajmniej do czasu ukończenia niezbędnych struktur nowego Karmelu”.
EKO, KAI

