Papieski jałmużnik przekazał medykom na Ukrainie cztery ambulanse
Dziś w nocy karetki dotarły do Charkowa oraz Zaporoża. Będą służyć transportowi m.in. rannych w wyniku działań wojennych.
Linia frontu przebiega dosłownie 15 kilometrów od miejsca, do którego zostały dostarczone karetki. Jak mówi kard. Krajewski, są one nie tylko darem od Ojca Świętego i znakiem jedności z tymi ludźmi, łączenia się z nimi w cierpieniu, ale też są bardzo w tym miejscu potrzebne.
„Dzisiaj przekazuję je odpowiedzialnemu za sektor lecznictwa w Zaporożu i wiem, że zostaną przeznaczone szczególnie tam, gdzie po prostu nie ma karetek. Będą służyły do wywożenia ciał zabitych żołnierzy, jak i osób rannych oraz wszystkich innych poszkodowanych. Są one w bardzo dobrym stanie, pomimo przejechania 3300 kilometrów i są przygotowane do spełnienia natychmiast swojej funkcji” – dodał ks. kard. Krajewski.
Zapowiedział, że po przekazaniu karetek odwiedzi także miejsca, gdzie jest świadczona pomoc humanitarna, m.in. jadłodajnie. Przekaże wszystkim wolontariuszom pozdrowienia od Ojca Świętego, a także pozostawi konkretną pomoc Papieża Franciszka dla nich, by mogli dalej pomagać.
„Wiem, że przed głównym kościołem w Zaporożu będzie dziś także rozdawana żywność i że tam przychodzi ponad tysiąc osób, żeby otrzymać chleb, konserwy, mleko. Zatem także tym, którzy kupują te produkty, zostanie zostawiona pomoc od Ojca Świętego, by mogli dalej działać” – dodał ksiądz kardynał.
AB, KAI

