Ks. bp Włodarczyk o św. Józefie
– Patrząc na św. Józefa, widzimy, jak bardzo nie pasuje do dzisiejszego świata, a raczej do tych wzorów, które przed nami stawia rzeczywistość – mówił 1 maja ks. bp Krzysztof Włodarczyk. We wspomnienie św. Józefa, rzemieślnika, ordynariusz diecezji w parafialnym kościele pod jego wezwaniem w Bydgoszczy przewodniczył Mszy Świętej odpustowej, która była także dziękczynieniem za 125 lat Izby Rzemieślniczej.
– „Ukochany ojciec, ojciec czułości, w posłuszeństwie
i w gościnności; ojciec twórczej odwagi, robotnik, zawsze
w cieniu” – tymi słowami Papież Franciszek opisuje w czuły i poruszający sposób św. Józefa. Czyni to w liście apostolskim „Patris corde” (Ojcowskim sercem), opublikowanym z okazji ogłoszenia od 8 grudnia 2020 Roku Świętego Józefa – przypomniał ks. bp Krzysztof Włodarczyk.
Wspominając Opiekuna Jezusa i Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny, otrzymujemy – według księdza biskupa – podpowiedź, jak dbać o wiarę, która jest warunkiem tego, by korzystać z Bożej łaski i prawdy.
– Nie odmawia pomocy nikomu. Wysłuchuje każdego
i skutecznie pomaga w trudnych sytuacjach. Mamy czasy, gdzie ze wszystkich stron atakowana i niszczona jest rodzina, zabijane są miliony nienarodzonych dzieci, opluwa się Kościół, wiarę i tradycję, a zły duch niewyobrażalnie rozpanoszył się na świecie i w ludzkich sercach – mówił ordynariusz, wskazując na wojny, konflikty, terroryzm.
Stąd – jak wyjaśniał dalej – potrzeba na te czasy potężnego patrona. – Pora na nowo odkryć św. Józefa, który jako ojciec Jezusa był człowiekiem wielkiej wiary. Nie było w jego sercu buntu, niezadowolenia, szemrania, narzekania, jakie często wypełnia duszę współczesnego człowieka. Dlatego tym bardziej trzeba nam dziś takich ludzi, jak on, rzemieślnik. Ludzi, którzy nie tyle szukają zaszczytów, stanowisk czy rozgłosu, co swoje życiowe zadania traktują jako służbę i przyjmują je w sposób odpowiedzialny. I to jest bardzo znamienne, że Bóg wybrał zawód cieśli dla tego, który miał wychowywać Jego Syna. Nie intelektualistę, szlachcica, bogacza, ale ubogiego cieślę. Dzięki temu odsłania się znaczenie, jakie Bóg przywiązuje do pracy człowieka, nawet najprostszej i najbardziej pospolitej – dodał ks. bp Włodarczyk.
APW, KAI

