logo

Bieg do Maryi

Poniedziałek, 28 lipca 2025 (19:12)
Aktualizacja: Poniedziałek, 28 lipca 2025 (20:57)

Bieg do Maryi – to piękna sprawa! – zgodnie zapewniają ci, którzy wybierają ten sposób pielgrzymowania na Jasną Górę. Z dystansem 300 km, a na ostatnim odcinku z rzęsistym deszczem, zmierzyło się 44 uczestników 29. Pielgrzymki Biegowej z Tarnobrzega.

Dziś w południe dotarli do celu. W lipcu do tej pory przybiegło ponad 200 pątników w siedmiu grupach.

– Każdy kilometr pokonany biegiem jest świadectwem wiary, determinacji i wspólnoty – podkreślali organizatorzy pielgrzymki tarnobrzeskiej. To niezwykle trudna forma pielgrzymowania. Jedno uderzenie nogi to trzykrotna masa ciała.

Rafał Łazanowski, wiceprezes tarnobrzeskiego klubu „Witar”, zaczął biegać na swoją pięćdziesiątkę, to jego trzecia pielgrzymka. Dla jego kolegi Tomka Szewca to debiutancka pielgrzymka. – Zobaczyłem tutaj niesamowitych ludzi z niesamowitą energią biegnących w jednym celu i dążących do tego, żeby zdobyć Jasną Górę – opowiadał biegacz. Choć dobiegli w deszczu, chwalili, że to o wiele lepsza pogoda niż gorąca i duszna z poprzedniego dnia.

Jak co roku organizatorem pielgrzymki był Klub Biegacza „Witar” Tarnobrzeg, na czele z jego prezesem, Zenonem Dziadurą. Obok członków „Witaru” największą grupę stanowili biegacze Stalowowolskiego Klubu Biegacza
(21 osób).

24 lipca dotarła po raz 24. pielgrzymka biegowa z Kobierna w 14-osobowym składzie. To pielgrzymka w sztafecie non stop 24 godziny, także w nocy. Na pytanie, kto lub co jest sprzymierzeńcem biegacza, zgodnie odpowiadają, że Maryja. – To do Niej biegniemy, Jej ofiarujemy modlitwę i trud – zapewniają. W niedzielę poprzedzająca pielgrzymkę organizowana jest pielgrzymka biegowo-rowerowa po parafii, to wtedy ci, którzy wyruszą do Częstochowy, zbierają prośby o modlitwę od wiernych swojej i sąsiednich parafii.

Z kolei 13 biegaczy uczestniczyło w 29. pielgrzymce z Ostrzeszowa. Poprowadził ich Włodzimierz Juszczak. Jak podkreślał, „biegliśmy do naszej Mamy po nadzieję”.
W grupie przybiegła jedna kobieta, debiutantka. 7-letni Jasio też sobie świetnie radził. Róża Guzenda biega od 2 lat, we wrześniu pragnie wystartować w maratonie, ale w biegowej pielgrzymce uczestniczyła pierwszy raz.
– Pielgrzymka a maraton to nie to samo. Pielgrzymka to nie wyścigi, tu głównym celem jest modlitwa i przy okazji bieganie – wyjaśniła pątniczka i zapewniła, że za rok też pobiegnie w pielgrzymce.

AB, PAP