Tłumy pielgrzymów na pielgrzymce Róż Żywego Różańca w Rokitnie
W sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej 4 października odbyła się Diecezjalna Pielgrzymka Róż Żywego Różańca i Apostolstwa Margaretka. To najważniejsza w roku uroczystość w głównym sanktuarium diecezji zielonogórsko-gorzowskiej.
Pielgrzymka rozpoczęła się modlitwą różańcową z procesją pocztów sztandarowych.
Głównym punktem spotkania była Msza św. pod przewodnictwem bp. Tadeusza Lityńskiego. – Różaniec to jest nasz oręż duchowy. To jest nasze świadectwo apostolatu, za które pragnę wszystkim członkom Żywego Różańca i wszystkim tworzącym wspólnotę Margaretki bardzo serdecznie podziękować. To najliczniejsza w tym roku pielgrzymka do sanktuarium w Rokitnie – mówił ksiądz biskup na rozpoczęcie Mszy św.
– Mam świadomość, jak wiele diecezja i jak wiele Kościół – zarówno ten diecezjalny, jak i lokalny – zawdzięcza członkom Żywego Różańca. Chcę to bardzo wyraźnie podkreślić: dziękuję wam za ten apostolat. Czasami może jest ciężko, trudno, bo są różne trudności i niedomagania, także zdrowotne, ale tym bardziej dzięki temu zmaganiu ta modlitwa jest wartościowa – dodał.
Homilię wygłosił ks. Marcin Kliszcz, kustosz sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie, który przypomniał, że różaniec to wyjątkowe lekarstwo. – Znacie doskonale moc tego lekarstwa jakim jest Różaniec. Trwacie na modlitwie różańcowej zjednoczeni w Różach Żywego Różańca, w Apostolacie Margaretka, pielgrzymujący pieszo do Rokitna w pierwsze soboty w Fatimskim Apostolacie Niepokalanego Serca Maryi, w męskich wspólnotach Wojowników Maryi, w Różach Młodzieżowych modlących się o powołania, w Różańcu Rodziców za Dzieci i w innych wspólnotach – mówił kustosz.
– Z modlitwą różańcową rzeczywiście jest jak z lekarstwem – na początku może trochę nie smakować, może wydawać nam się zbyt skromne wobec problemów, zła, które jest wokół nas. Może wydawać nam się taka monotonna, nużąca. Jedno „Zdrowaś” za drugim. Co taka prosta modlitwa może zmienić? To wątpliwość, która ustaje, gdy zażywamy to lekarstwo regularnie – dodał.
Zaprosił też pielgrzymów do krótkiej refleksji nad modlitwą różańcową w ich życiu. – Niech każdy z nas pomyśli, kto nauczył mnie tej modlitwy? Kto i w jaki sposób przekonał mnie o wartości Różańca? To ważne pytania – bo dzisiaj chcemy też Bogu i Maryi podziękować za te konkretne osoby, które przekazały nam tę modlitwę, od których otrzymaliśmy Różaniec jako wyjątkowy dar i skarb. Dziękujemy Bogu za tych, którzy w naszej diecezji od 80 lat tworzą wspólnotę Żywego Różańca i inne wspólnoty czerpiące z bogactwa modlitwy różańcowej. Ale też, jak usłyszeliśmy w zaproszeniu księdza biskupa na tę dzisiejszą pielgrzymkę, nie chcemy pozostać bezczynni. Chcemy dzisiaj z nowym entuzjazmem i zapałem podjąć dzieło szerzenia tej modlitwy w naszych środowiskach, by zrealizowało się pragnienie bł. Pauliny Jaricot – by Różaniec stał się modlitwą wszystkich – powiedział.
APW, KAI

