logo

Przemyśl: Pogrzeb 95 dzieci zmarłych przed urodzeniem

Niedziela, 5 października 2025 (10:57)
Aktualizacja: Niedziela, 5 października 2025 (15:30)

Po raz siódmy w Przemyślu odbył się pogrzeb dzieci zmarłych przed urodzeniem. W pierwszą sobotę października modlono się za 95 dzieci – 92 zmarłych w wyniku poronienia i 3 martwo urodzonych. Obrzędom pogrzebowym przewodniczył ks. abp Józef Michalik, emerytowany metropolita przemyski.

Uroczystość rozpoczęła się w kościele pw. św. Józefa Sebastiana Biskupa. Na terenie tej parafii znajduje się Wojewódzki Szpital im. św. Ojca Pio.

– Pragniemy, aby nasza modlitwa przyniosła pociechę i pokrzepienie ich rodzicom i tym, których ich przedwczesne odejście sprawiło olbrzymi ból. Ufamy, że Bóg, który jest dawcą życia i kocha każdego człowieka, przytuli je do siebie w swoim zbawczym miłosierdziu – powiedział we wstępie do Mszy św. ks. Marcin Hunia, proboszcz parafii i kapelan szpitala.

Zaznaczył, że nabożeństwo pogrzebowe nie posiada w tym przypadku charakteru pokutnego, dlatego kapłani używają szat koloru białego.

Ksiądz abp Józef Michalik, zapraszając do wspólnej modlitwy, wyraził przekonanie, że zmarłe dzieci są już zbawione i cieszą się radością Boga w niebie.

W homilii ks. Robert Ryba, kapelan miejscowego szpitala
i duszpasterz rodziców po stracie dziecka, przyznał, że pogrzeb dziecka jest momentem tak bolesnym, który trudno wyrazić słowami, bo w naturalnym porządku rzeczy to dzieci powinny żegnać rodziców, a nie odwrotnie.

– Śmierć dziecka przed narodzeniem jest taką samą śmiercią jak każdego dziecka i każdego człowieka. Każdy rodzic, który traci dziecko przed narodzeniem, przeżywa żałobę, a więc ci rodzice cierpią jak każdy rodzic po stracie swojego ukochanego dziecka. I dzięki uczestnictwu w pogrzebie dzieci nienarodzonych można dotknąć wieczności, ponieważ dzieci te żyją w wieczności i dzisiaj w czasie tej Mszy Świętej łączą się z nami, uwielbiając Boga – powiedział.

Kaznodzieja przekonywał, że Bóg towarzyszy rodzicom w przeżywaniu cierpienia, a ich dzieci cieszą się już radością nieba. – Wasze dziecko jest już teraz w ramionach Boga. Nie zna grzechu, nie zna lęku, nie zna samotności. Ono zna tylko miłość, tą największą, Bożą. I wierzymy, że pewnego dnia, kiedy i my dopełnimy naszej ziemskiej pielgrzymki, spotkamy się znów. Już bez bólu, bez łez – mówił.

Po Mszy św. trumna ze szczątkami dzieci została przewieziona na cmentarz zasański i tam złożona w specjalnie przygotowanym wspólnym grobie dzieci utraconych.

APW, KAI