logo

Run to Fatima: Biegną z Grudziądza przez Jasną Górę, aby pomóc

Wtorek, 7 października 2025 (18:11)
Aktualizacja: Środa, 8 października 2025 (08:43)

Sezon pielgrzymkowy na Jasną Górę dobiegł już końca, ale wciąż jeszcze docierają grupy rowerowe, a nawet biegowe. W sumie 3700 km w 11 dni mają do pokonania uczestnicy pielgrzymki biegowej z Grudziądza przez Jasną Górę do Fatimy.

27 pielgrzymów w sztafecie pokonuje trud, aby zebrać pieniądze na specjalistyczną rehabilitację dla Grzegorza Piwowarskiego, kolarza, olimpijczyka, mistrza Polski. W drodze towarzyszy im św. Jan Paweł II.

Organizatorem wydarzenia jest stowarzyszenie Run of Glory. Jego celem jest szerzenie wiary poprzez sport i niesienie pomocy potrzebującym. Pielgrzymom biegowym towarzyszy hasło Roku Jubileuszowego „Pielgrzymi Nadziei”. W drodze uczestnicy pamiętają o św. Janie Pawle II. Ojciec Święty jest także patronem województwa kujawsko-pomorskiego i honorowym obywatelem Grudziądza. Pielgrzymkę zakończą 16 października w sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej, w dzień wyboru Papieża Polaka na Stolicę Piotrową.

– Ojciec Święty dziękował 13 maja 1982 r. Maryi za ocalenie życia po zamachu. My pragniemy jego wzorem oddać się Matce, ale też podziękować za jego pontyfikat, który zmienił Polskę i świat, dlatego wbiegamy do sanktuarium w Fatimie w dzień wyboru Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową – podkreślił ks. Mateusz Archita z Grudziądza.

Kapłan zwrócił uwagę, że stowarzyszeniu Run of Glory przyświecają słowa z Listu św. Pawła do Tymoteusza: „W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem”. – Chcemy dawać świadectwo światu, że przede wszystkim jesteśmy ludźmi, którzy biorą udział w zawodach, jakimi jest życie wiarą. Ten bieg wiary wciąż trwa. My to uzewnętrzniamy, właśnie podejmując biegowy trud jako wspólnota Kościoła – mówił. Dodał, że choć wszyscy zmierzają do celu, jakim jest świętość, to ważnym aspektem jest pielgrzymka i jej cel dobroczynny.

– Zbieramy pieniądze na rehabilitację, na leczenie jednego z nas, Grzegorza Piwowarczyka, który zachorował na stwardnienie rozsiane i na nowotwór. On w 1992 roku startował na olimpiadzie w Barcelonie, jest kolarzem i chcemy się mu odwdzięczyć, że tak pięknie reprezentował nasz kraj – informował ks. Sebastian Kaczerzewski z Torunia.

APW, KAI