Praga: Świat polityki i kultury żegna ks. kard. Dukę
W związku ze śmiercią ks. kard. Dominika Duki ludzie polityki i kultury Republiki Czeskiej przypominają, że był on wybitną osobistością i głęboko wierzącym człowiekiem o bogatej historii życia.
„Odszedł wielki człowiek, człowiek o silnej wierze, który przez długie lata współtworzył życie duchowe i społeczne naszego kraju. Bardzo go lubiłem i chętnie słuchałem jego łagodnego głosu” – przypomniał przewodniczący ruchu ANO, desygnowany na premiera Andrej Babiš.
Przewodniczący partii ludowej i minister rolnictwa Marek Výborný wspomina ks. kard. Dukę jako „genialnego nauczyciela”.
„Chociaż ostatnio nie podzielałem niektórych jego poglądów i opinii, dziękuję mu za wszystko, co zrobił dla Kościoła i społeczeństwa” – dodał, odnosząc się do spuścizny Duki.
Według premiera Petra Fali (ODS), ks. kard. Dominik Duka był znaczącą postacią Kościoła katolickiego i życia publicznego. „Poznałem go w latach 80., kiedy nie mógł publicznie działać. Ceniłem jego odwagę i aktywność w czasach totalitaryzmu oraz doceniałem jego ważną rolę w odbudowie Kościoła w demokratycznym społeczeństwie, którą odgrywał zarówno jako przedstawiciel zakonu, jak i później w służbie biskupiej” – przypomniał.
Według byłego prezydenta Miloša Zemana odszedł „życzliwy i mądry kapłan, przeciwieństwo inkwizycyjnych typów niektórych czeskich księży”. Były więzień polityczny i „bojownik o normalność kulturową” dożył według niego błogosławionych lat.
„Odszedł do Ojca człowiek odważny, o silnej wierze. Niezależnie od tego, czy się z nim zgadzałem, czy nie, zawsze go lubiłem. Niech spoczywa w pokoju i niech świeci mu wieczne światło” – powiedział o spuściźnie ks. kard. Duki były minister finansów Miroslav Kalousek.
Wspomnienie dodał również aktor i reżyser Jiří Strach, którego z kard. Duką łączyła przyjaźń. Przypomniał między innymi, że kardynał „wszystkie ciosy zadawane przez czas i ludzi, komunistyczne więzienie, krzywdy i zdrady wielu znosił z niewiarygodną cierpliwością i życzliwością”. Według niego kard. Duka był prawdziwym demokratą, który potrafił wybaczać i potrafił się śmiać.
Minister środowiska z partii Ludowej, Petr Hladík, wspominał kard. Dukę jako doskonałego kaznodzieję, biblistę i teologa. „Nigdy nie zapomnimy jego pracy nad wydaniem czeskiego tłumaczenia Biblii Jerozolimskiej” – dodał.
„Pamiętam nasze rozmowy w czasach komunizmu lub z 2001 roku, kiedy to z rąk swojego więziennego współtowarzysza Václava Havla odebrał Order Białego Lwa. Niezależnie od tego, czy się z nim zgadzałem, czy nie, doceniałem jego determinację, by bronić swoich przekonań i bez wahania płynąć pod prąd” – przypomniał stanowisko kard. Duki senator Pavel Fischer.
AB, KAI

