logo

Akcja polskich skautów wspierająca irlandzkiego nauczyciela

Środa, 10 grudnia 2025 (20:09)
Aktualizacja: Czwartek, 11 grudnia 2025 (08:49)

Polska młodzież z organizacji skautingu Wędrownicy zainicjowała akcję społeczną, która daje możliwość wsparcia irlandzkiego więźnia sumienia – nauczyciela Enocha Burke’a – przetrzymywanego
w areszcie za odmówienie zastosowania się
do wymogów ideologii gender. Akcja polega
na wysyłaniu kartek z życzeniami świątecznymi.

„Więźniów pocieszać – to jeden z siedmiu uczynków miłosiernych względem ciała. Irlandczyk Enoch Burke
za wierność nauczaniu Biblii i własnym przekonaniom religijnym płaci przedłużającym się więzieniem. Organizatorzy akcji chcą, aby z Polski dotarły do niego
w tym roku życzenia bożonarodzeniowe i słowa wsparcia od osób, które podzielają jego troskę o wolność sumienia
i religii w Europie” – czytamy na stronie akcji.

„Ideologia gender […] zaczyna pokazywać swoje prawdziwe oblicze. Jej ofiarą jest irlandzki nauczyciel Enoch Burke, który od trzech lat zmaga się z polityką państwa wykluczającą go z zawodu za brak uległości wobec nowych zasad” – mówi Maciej Tryburcy, twórca organizacji Wędrownicy i organizator akcji. Zauważa,
że na Burke’u wymusza się postawę relatywizmu moralnego, którą Papież Franciszek tak opisywał
w adhortacji apostolskiej „Amoris Laetitia”: „Istotnie, łatwo dziś pomylić prawdziwą wolność z ideą, że każdy osądza według własnego widzimisię, jakby poza indywidualnymi osobami nie było żadnych prawd, wartości, zasad, które nas ukierunkowują, jak gdyby wszystko było równe i na wszystko powinno się pozwolić”.

Jak zauważa Maciej Tryburcy, w sytuacjach, gdy problem jest poważniejszy i dotyka podstawowe kwestie tożsamości ludzkiej, Kościół katolicki wyraża się jednoznacznie.
Na przykład archidiecezja Milwaukee w dokumencie „Katecheza i polityka w kwestiach dotyczących teorii płci” stwierdziła: „Wszelkie dokumenty parafialne, organizacyjne lub instytucjonalne, które wymagają określenia płci danej osoby, powinny odzwierciedlać jej płeć biologiczną. Żadna osoba nie może określać »preferowanego zaimka«
w mowie lub piśmie, a parafie, organizacje lub instytucje nie mogą zezwalać na takie określenie. Zezwolenie
na określenie preferowanego zaimka, choć często ma
na celu okazanie miłosierdzia, w rzeczywistości promuje akceptację”.

APW, KAI