logo

Kościół niesie wsparcie po tragedii w Crans-Montana

Sobota, 3 stycznia 2026 (12:30)
Aktualizacja: Sobota, 3 stycznia 2026 (15:10)

Kościół katolicki w Szwajcarii niesie pomoc i wsparcie świadkom i bliskim ofiar tragicznego pożaru w kurorcie Crans-Montana.

W rozmowie z mediami watykańskimi opowiadał o tym ks. bp Jean-Marie Lovey z diecezji Sion, na terenie której doszło do tragedii. Opisując atmosferę, jaka panuje w diecezji po noworocznym dramacie, bp Lovey podkreślił, że jest ona „ciężka i pełna emocji”, a mieszkańcy noszą w sobie wiele pytań i niezrozumienia, które wymagają wyjaśnień. 

W Nowy Rok miejscowy kościół wypełniony był po brzegi. Mieszkańcy i turyści tłumnie przychodzą też na kolejne modlitwy, które od razu nabrały ekumenicznego wymiaru.

„Samotność jest w takich chwilach zbyt ciężka do zniesienia” – mówił ksiądz biskup, pytany o to, czy odczuwa wśród wiernych pragnienie pocieszenia. „Szczególna posługa chrześcijaństwa polega właśnie na komunii, wspólnocie, na byciu z tym, kto jest sam, na pocieszaniu tego, kto czuje się samotny. Zapewnienie obecności to sama istota Boga” – zaznaczył. Dodał, że właśnie towarzyszenie i „bycie obok” jest w tych dniach szczególną potrzebą osób mierzących się z noworoczną tragedią.

Pytany o przesłanie dla rodzin pogrążonych w żałobie, bp Lovey mówił o nadziei. Wskazał, że ponad strasznym dramatem, który się dokonał i którego rozmiar zna Bóg, „może zabłysnąć światłość”. „Orędzie chrześcijańskie, orędzie Bożego Narodzenia, orędzie Objawienia Pańskiego właśnie o tym mówi. Nad krajem ciemności i nad tymi, którzy żyli w cieniu cierpienia i bólu, zabłysła światłość. Bóg może wejść w serca tych, których to dotknęło. Uczynił to przez swego Syna, przyjmując postać najmniejszego, najuboższego i nieszczęśliwego. Chciałbym, aby rodziny mogły uwierzyć w możliwą światłość” podkreślił ksiądz biskup.

AB, KAI