Papież do kardynałów
Papież Leon XIV poprosił dzisiaj kardynałów z całego świata, których zwołał na pierwszy nadzwyczajny konsystorz swego pontyfikatu, aby pomogli mu
w posłudze. Jak dodał, współpraca w duchu braterstwa i przyjaźni „może zapoczątkować
coś nowego, co ma znaczenie dla teraźniejszości
i przyszłości”.
W przemówieniu do około 200 uczestników zgromadzenia, kardynałów, Papież powiedział:
– Jedność przyciąga, podział rozprasza. Wydaje mi się,
że potwierdza to również fizyka, zarówno w mikro-,
jak i makrokosmosie. Aby zatem być Kościołem prawdziwie misyjnym, czyli zdolnym do dawania świadectwa
o przyciągającej sile miłości Chrystusa, musimy przede wszystkim wprowadzać w życie jego przykazanie, jedyne, które nam dał po umyciu uczniom stóp: „Jak ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie”.
– Jesteśmy bardzo różnorodną grupą, ubogaconą rozmaitymi pochodzeniami, kulturami, tradycjami kościelnymi i społecznymi, drogami formacji
i wykształcenia, doświadczeniami duszpasterskimi
i oczywiście charakterami i cechami osobistymi.
Jesteśmy wezwani przede wszystkim do poznania
się i dialogu, abyśmy mogli wspólnie pracować
w służbie Kościołowi – wskazał Leon XIV.
– Mam nadzieję, że będziemy wzrastali we wspólnocie,
aby dać wzór kolegialności – dodał.
Papież uznał, że nadzwyczajny konsystorz jest kontynuacją jego spotkania z kardynałami tuż po konklawe w maju.
Spotkanie to – jak podkreślił – było „momentem
wspólnoty i braterstwa, refleksji i dzielenia się, mającym na celu wspieranie i doradzanie Papieżowi w trudnej odpowiedzialności rządzenia Kościołem powszechnym”.
– Jestem tutaj, aby słuchać – zapewnił Leon XIV.
Zaznaczył, że konsystorz będzie zapowiedzią przyszłej drogi Kościoła.
– Nie musimy opracowywać tekstu, ale mamy prowadzić rozmowę, która pomoże mi w mojej służbie na rzecz
misji całego Kościoła – wyjaśnił.
Papież położył nacisk na potrzebę wzajemnego wysłuchania i zabierania głosu.
APW, PAP

