logo

Generał paulinów w święto patronalne zakonu

Czwartek, 15 stycznia 2026 (14:55)
Aktualizacja: Czwartek, 15 stycznia 2026 (15:13)

O tym, co tracić, by zyskać świętość, przypomniał
w święto patronalne zakonu o. Arnold Chrapkowski. Przełożony generalny zakonu paulinów przewodniczył Mszy św. wspólnotowej w obchodzoną dziś uroczystość św. Pawła Tebańczyka.

To pierwszy pustelnik, który przez 90 lat w samotności modlił się za świat. Stanął on u początku rozwoju życia monastycznego najpierw w Egipcie, a później w Kościele. Znalazł licznych naśladowców. Jako swego patriarchę obrali go pustelnicy jednoczący się w XIII w. na ziemi węgierskiej we wspólnotę, którą od ponad 700 lat znamy jako Zakon Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika. Dziś w swoje święto patronalne paulini również ponowili profesję zakonną: śluby czystości, ubóstwa i posłuszeństwa.

W kazaniu o. Arnold Chrapkowski przypomniał za Benedyktem XVI, że święci nie byli idealistami oderwanymi od rzeczywistości; ale „byli tymi, którzy przełożyli Ewangelię na życie, i dlatego pokazują nam drogę: często stromą, trudną, wymagającą wspinania się ku górze,
ale prowadzącą do prawdziwej rzeczywistości, do Boga”. Zwrócił uwagę, że i św. Paweł Pierwszy Pustelnik, choć jest postacią bardzo odległą, tak czasowo, jak i geograficznie, to właśnie dzięki świętości przetrwał w pamięci pokoleń,
a paulini, obierając go za wzór mniszego życia, pragną iść drogą rad ewangelicznych i ewangelizowania współczesnego świata. Podkreślił, że mimo upływu stuleci Pawłowa droga ku Bogu uczy przede wszystkim tego, że świętość jest możliwa do osiągnięcia, jeśli całkowicie zaufamy Bogu, powierzymy się Bożej Opatrzności.

Ojciec Chrapkowski wskazał, że w życiu św. Pawła doskonale wypełniła się Jezusowa obietnica, że każdy, kto „dla Jego imienia opuści dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne odziedziczy”. Patron paulinów był właśnie takim człowiekiem, który „choć posiadał wiele dóbr, opuścił wszystko i zaufał Panu; zostawił karierę, rodzinę, majątek, opuścił wszystko, by zyskać stokroć tyle”; zyskał nową duchową rodzinę, a byli to bracia i siostry, za których modlił się, wznosząc ręce do Boga, zyskał ucznia, przyjaciela, brata, wiernego naśladowcę w osobie
św. Antoniego.

Generał paulinów ukazał także analogię między życiem Patrona, które było traceniem tego, co ziemskie dla Boga, drogą zaufania a historią zakonu, który także wiele tracił.

APW, KAI