85 lat temu Niemcy aresztowali o. Maksymiliana Kolbego
85 lat temu, 17 lutego, Niemcy aresztowali franciszkanina o. Maksymiliana Kolbego.
Trafił na Pawiak, a potem do Auschwitz,
gdzie oddał życie za współwięźnia.
Pod koniec lipca 1941 r. z obozu uciekł więzień. Za karę Karl Fritzsch zarządził apel. Wybrał 10 więźniów i skazał
ich na śmierć głodową. Wśród nich był Franciszek Gajowniczek, który rozpaczał, że pozostawia rodzinę.
Jego słowa usłyszał o. Maksymilian. Wyszedł z szeregu, zbliżył się do Fritzscha i wyraził chęć pójścia
za Gajowniczka. Esesman się zgodził.
Ojciec Kolbe po dwóch tygodniach męki w celi śmierci wciąż żył. 14 sierpnia 1941 r. został uśmiercony przez niemieckiego więźnia-kryminalistę Hansa Bocka,
który wstrzyknął mu zabójczy fenol.
Franciszek Gajowniczek przeżył wojnę.
Zmarł 13 marca 1995 r. w Brzegu.
APW, PAP

