Ks. bp Okroj w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Toruniu
W Niedzielę Miłosierdzia w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Toruniu Mszę św. odpustową sprawował ks. bp Arkadiusz Okroj, ordynariusz toruński.
– Ojciec oddał swojego Syna dla zbawienia świata, choć wielu ludzi nie dostrzega ceny, jaka została za nich zapłacona – mówił w homilii ks. bp Arkadiusz Okroj. Nawiązując do wizerunku Jezusa Miłosiernego, kaznodzieja podkreślał, że Chrystus pokazuje swoje rany, by nas uzdrowić.
Wskazał też, że do współczesnego człowieka często bardziej przemawia obraz niż słowo. Dlatego zatrzymał się nad wizerunkiem Jezusa Miłosiernego, który stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych obrazów na świecie. Niezależnie od szerokości geograficznej można go odnaleźć w kościołach na całym świecie. Ten obraz w sposób szczególny ukazuje istotę miłosierdzia Bożego. – Chrystusa, który przychodzi mimo zamkniętych drzwi ludzkiego serca, tak jak przyszedł do apostołów po zmartwychwstaniu – zaznaczył.
Centralnym elementem tego wizerunku są rany Jezusa. Biskup postawił pytanie: dlaczego Chrystus je pokazuje? Odpowiedź prowadzi do głębokiej prawdy o człowieku, o jego lęku przed odsłanianiem własnych ran. Ludzie często boją się mówić o swoich problemach, zranieniach, grzechach czy samotności. Tymczasem Jezus ukazuje swoje rany jako zaproszenie, by człowiek skorzystał z Jego uzdrawiającej mocy, zdolnej uleczyć to, co zranione – powiedział.
Wierni wraz ze wspólnotą Faustinum modlili się Koronką do Bożego Miłosierdzia podczas nabożeństwa poprzedzającego Mszę Świętą odpustową. Licznie zgromadzeni wierni przeżywali ten dzień w duchu skupienia i modlitwy, odpowiadając na wezwanie św. Faustyny Kowalskiej, która zachęcała, by właśnie w tym szczególnym dniu łaski zwracać się do Boga z ufnością. Zgodnie z jej przesłaniem jest to czas, w którym otwierają się „wnętrzności miłosierdzia” i na świat wylewają się zdroje Bożych łask.
APW, KAI

