Dzień Wspólnoty Ruchu Światło-Życie w Bystrej Podhalańskiej
Każda wspólnota zaczyna trochę chorować, gdy ludzie w tej wspólnocie pytają: „Co ja z tego będę miał?” Ale taka wspólnota zaczyna dojrzewać wtedy, gdy tam pytają, czym mogę służyć, w jaki sposób z moimi talentami mogę się przydać tej wspólnocie –mówił bp Robert Chrząszcz podczas Dnia Wspólnoty Ruchu Światło-Życie w Bystrej Podhalańskiej.
Na początku Mszy św. Moderator Diecezjalny Ruchu Światło-Życie Archidiecezji Krakowskiej ks. Ryszard Gacek powitał ks. bp. Roberta Chrząszcza oraz przedstawił grupy oazowe zgromadzone na Dniu Wspólnoty w Bystrej Podhalańskiej.
W czasie homilii krakowski biskup pomocniczy nazwał pytanie Jezusa do Piotra nad Jeziorem Tyberiadzkim sercem dzisiejszej Ewangelii, ale także przeżywanego przez oazę Dnia Wspólnoty.
– Wspólnota nie rodzi się najpierw z organizacji, programu, kalendarza, podziału obowiązków czy wspólnego działania. Ona rodzi się z odpowiedzi na pytanie: „Czy mnie kochasz?” – stwierdził. Zwrócił uwagę na trudną historię Piotra, która poprzedziła to pytanie Jezusa. – Z jednej strony miał wolę iść za Chrystusem, a z drugiej strony w godzinie próby wycofał się. Właśnie takiego Piotra Pan Jezus nie przekreśla, znając doskonale historię jego życia, nie upokarza go, nie wypomina mu. Leczy go pytaniem o miłość – dodał ksiądz biskup, podkreślając, że dzięki miłości do Jezusa można zostawić przeszłość i zacząć wszystko od nowa.
W tym kontekście wskazał na wspólnotę, która nie jest miejscem dla tych, którzy nigdy nie upadli, nie zwątpili czy nie zawiedli.
– Wspólnota Kościoła jest miejscem dla wszystkich, których Jezus podnosi, oczyszcza i posyła. Dla tych, którzy pozwalają się dotknąć tej Chrystusowej miłości i na tę Chrystusową miłość chcą odpowiedzieć swoją miłością – mówił.
APW, KAI

