logo
logo

Zdjęcie: Ewa Sądej/ Nasz Dziennik

Zatrzymać kapitał w Polsce

Sobota, 28 marca 2015 (21:15)

Aktualizacja: Poniedziałek, 30 marca 2015 (10:44)

Najnowszy wpis prof. dr. hab. Andrzeja Kaźmierczaka opublikowany na blogAiD

Otwarte Fundusze Emerytalne zakupiły w lutym 2015 roku zagraniczne papiery udziałowe i dłużne na sumę 1,1 mld złotych. Z tego na zakup akcji wydano 700 mln zł. Zagraniczne inwestycje OFE stanowią już 9,4 proc. portfela ich aktywów. Udział walorów zagranicznych systematycznie rośnie dzięki narzuconym regulacjom unijnym. Zobowiązują one Polskę do zwiększania do 2021 roku dopuszczalnego limitu aktywów zagranicznych w portfelu OFE do poziomu 30 proc. ogólu ich lokat. Zakup zagranicznych akcji i obligacji nie jest korzystny dla Polski. Oznacza bowiem utratę oszczędności krajowych tak potrzebnych dla sfinansowania przedsięwzięć rozwojowych kraju. Jest też równoznaczny z finansowaniem gospodarki krajów, do których polski kapitał napływa.

Drugim oficjalnym i znaczącym kanałem drenażu polskich oszczędności są Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych (TFI). Również one w swej polityce inwestycyjnej zakupują na coraz szerszą skalę zagraniczne akcje i obligacje. Populacja towarzystw funduszy inwestycyjnych obejmuje 58 podmiotów, z czego 46 z nich to instytucje w pełni krajowe, 8 z nich to instytucje czysto zagraniczne, a 4 TFI to instytucje o mieszanej strukturze akcjonariatu. Znaczenie funduszy zagranicznych jest jednak dużo wyższe, jeżeli analizować wartość ich kapitału zakładowego. W rękach akcjonariuszy zagranicznych znajduje się bowiem aż 29 proc. kapitału zakładowego TFI w Polsce. Nic dziwnego, że w swej polityce inwestycyjnej bez skrupułów instytucje te transferują krajowe oszczędności na zagraniczne rynki finansowe. Nasz rynek kapitałowy nie jest bowiem dla nich zbyt atrakcyjny.

Należy podkreślić, że zagraniczne lokaty oficjalnie zarejestrowanych w Polsce instytucji finansowych, jakimi są OFE, TFI czy banki, chociaż niekorzystne dla naszego kraju, realizowane są w świetle jupiterów prawa.

W Polsce ma jednak miejsce również nielegalny wywóz kapitalu. Są to dochody podmiotów, które pragną uniknąć  opodatkowania. Według raportu amerykańskiej organizacji Global Financial Integrity, w latach 2003-2012 wywieziono z Polski bez opodatkowania ponad 53 mld dolarów amerykańskich. Przed członkowstwem Polski w UE i w pierwszych latach uczestnictwa w tym ugrupowaniu były to kwoty nieprzekraczające 2 mld USD rocznie. W kolejnych  latach kwoty te systematycznie rosły, dochodząc do sumy  nawet 10 mld USD rocznie. Polska znalazła się wśród 20 niechlubnych krajów na świecie, w których proceder nielegalnego wywozu kapitału jest najbardziej dokuczliwy. Znaleźlismy się w towarzystwie takich europejskich  krajów, jak Rosja, Bialoruś, Turcja i Serbia. Interesujace jest, że wartość rocznego odpływu nielegalnego kapitalu była znacznie mniejsza w latach 2005-2007, aniżeli w okresie 2008-2012.  Przypomnijmy, że w pierwszym z wymienionych okresów rządziła koalicja na czele z PiS, a w drugim koalicja PO−PSL.  Najprawdopodobniej w drugim z analizowanych okresów sprawę nielegalnej ucieczki kapitałów po prostu bagatelizowano. Ale zapewne też postępujace procesy globalizacji i integracji Polski z międzynarodowymi rynkami finansowymi  sprzyjały temu procederowi.

Walka z nielegalnym wywozem kapitału do rajów podatkowych nie podlega dyskusji. Jak na razie kończy się ona na buńczucznych obietnicach władz ukrócenia tego procederu. Ale ważne jest, że problem został przynajmniej dostrzeżony.

Inaczej jest w przypadku transferowania za granicę  kapitalu przez banki i tzw. niebankowe instytucje finansowe. Ta część wywozu kapitału finansowego dokonywana jest zgodnie z prawem, aczkolwiek na szkodę Polski. Tutaj należałoby wprowadzić daleko idące ograniczenia. Nie stać nas bowiem na finansowanie   krajów wyżej od nas rozwiniętych. Krajowe oszczędności powinny służyć finansowaniu krajowych inwestycji.

 

Wpis dostępny na blogAID

Prof. dr hab. Andrzej Kaźmierczak

Członek Rady Polityki Pieniężnej, pracownik Katedry Bankowości Szkoły Głównej Handlowej

NaszDziennik.pl