logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: M.Matuszak/ Nasz Dziennik

Podatek obrotowy uratuje budżet?

Środa, 1 lipca 2015 (14:10)

Firmy z kapitałem obcym działające w Polsce chętnie transferują pieniądze za granicę, na czym tracimy wiele miliardów złotych. Doprowadza to m.in. do spadku wpływów z podatku CIT.

Jak ustaliła wywiadownia gospodarcza dla jednego z dzienników, w latach 2011–2013 500 największych polskich spółek z tytułu podatku dochodowego zasiliło budżet kwotą 22,4 mld zł. Stanowiło to 0,96 proc. ich przychodu, a także 22 proc. ich całkowitych zysków.

Z kolei zdecydowanie gorzej wyglądają wpływy 500 czołowych firm z kapitałem zagranicznym. W tym samym okresie dzięki nim budżet zyskał 9,5 mld zł podatku. To jest 0,7 proc. ich przychodów oraz 17,5 proc. ich zysku.

W ocenie poseł Gabrieli Masłowskiej, członka sejmowej Komisji Finansów Publicznych, spadek wpływów z podatków jest ściśle połączony z transferem pieniędzy za granicę. Odbywa się to poprzez zawyżanie kosztów funkcjonowania firmy.

– Odbywa się to tak, że firmy, które mają swoje oddziały w Polsce, zamawiają kosztowne usługi w swoich spółkach-matkach. Te wydatki wchodzą w skład kosztów firm córek w Polsce. Skoro tak podnoszą koszty, to wynik finansowy jest mniejszy i tak płaci się mniejsze podatki – wyjaśnia mechanizm w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl Gabriela Masłowska.

W ocenie poseł, polskie firmy rywalizują z zagranicznymi na nierównych zasadach i ich pozycja jest zdecydowanie gorsza.

– Gdyby polska firma zamówiła drogie ekspertyzy za granicą i tak obniżyła wynik finansowy, to pieniądze te zasiliłyby firmę zagraniczną. Gdy robią to firmy z kapitałem obcym, to transferowane za granicę pieniądze i tak pozostają w posiadania tego samego właściciela, a przy tym płacą niższy podatek – podkreśla poseł. Dodaje także, że na tych operacjach Polska traci miliardy złotych, gdyż – jak zauważa – same tylko banki osiągają zysk 15 mld zł rocznie.

Lekarstwem na tę sytuację, w ocenie poseł, może być wprowadzenie podatku obrotowego.

– Uważam, że nie ma powodów, żeby ten stan rzeczy utrzymywać. Wprowadzenie podatku od obrotu uniemożliwiłoby unikanie opodatkowania – stwierdza Gabriela Masłowska.

Podatek obrotowy wymierzany jest od wielkości sprzedaży. W Polsce podatek ten funkcjonował do 1993 r., kiedy to został zastąpiony podatkiem VAT. 

Rafał Stefaniuk

NaszDziennik.pl