logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Pozorowane uszczelnianie

Wtorek, 27 listopada 2018 (21:50)

Z dr. Krzysztofem Kaszubą, prezesem Zarządu Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego Oddział Wojewódzki w Rzeszowie, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Jak przyjął Pan zeznania byłej wiceminister finansów prof. Elżbiety Chojny-Duch, która przed sejmową komisją śledczą ds. VAT zeznała, że za rządów PO – PSL ustawy pisali lobbyści?

– Odpowiedź nie jest łatwa. Pojawia się wiele pytań, na które trzeba odpowiedzieć: czym zatem zajmowali się ministrowie i wysocy rangą urzędnicy Ministerstwa Finansów, posłowie i senatorowie RP oraz kancelarie prawne obsługujące parlament i rząd RP, notabene za bardzo wysokie stawki godzinowe? Kolejne pytanie: czy to oznacza, że dobór kadr według schematu „mierny, ale wierny” jest jedyną zasadą praktykowaną przez specjalistów od zarządzania zasobami ludzkimi w polskim rządzie? A także dlaczego prof. Chojna-Duch nie powiadomiła instytucji takich jak ABW czy CBŚ? Warto sobie też odpowiedzieć: jeśli lobbyści reprezentowali interesy zorganizowanych grup przestępczych, to czyje interesy reprezentowali politycy Platformy i PSL? Jeśli mieliśmy do czynienia z trwającymi wiele lat działaniami przestępczymi, to ich efektem były nie tylko korzyści dla przestępców, ale także prowizje dla lobbystów, pośredników i polityków. Czy tak trudno je zidentyfikować…? Czy może zrobiono wszystko, by zaginęły w czarnej dziurze niebytu, np. z piątku na sobotę, gdy niektóre instytucje śpią niczym stary niedźwiedź aż do poniedziałku?

O czym świadczy fakt, że o kształcie przepisów podatkowych, według zeznań byłej wiceminister finansów, decydowała osoba spoza rządu? Chodzi o tzw. doradcę społecznego ministra finansów, który miał być jednocześnie zatrudniony w firmie Ernst & Young, a wcześniej w firmie Arthur Andersen, która brała udział m.in. w pracach nad nowelizacją ustawy o VAT.

– Ten fakt świadczy o tym, że obie te agencje są perfekcyjnie skoncentrowane na stwarzaniu optymalnych warunków dla pozyskiwania przez lata stałych dochodów z tytułu obecności w różnych wcieleniach, na wszystkich kolejnych etapach tworzenia, zmieniania i stanowienia wszelkiego rodzaju przepisów i ustaw. A ofiarom przepisów i ustaw podatkowych pozostaje zgrzytanie zębami, nienależne koszty, czasami akt rozpaczy.

Czy można powiedzieć, że za rządów PO – PSL mieliśmy do czynienia z przedkładaniem decyzji lobbystycznych nad projekty prawne i działaniami nie uszczelniającymi, ale rozszczelniającymi system finansów państwa?

– Podawane przez premiera i prezydenta wielomiliardowe kwoty pokazujące skalę strat z tytułu źle działającego systemu finansów państwa są smutnym świadectwem strat, jakie przy biernej postawie parlamentarzystów i rządzących poniosła zdecydowana większość Polaków. Działań uszczelniających było zbyt mało i przede wszystkim były spóźnione oraz realizowane tak, by zainteresowani przygotowali nowy wariant wyłudzeń. Zabrakło jednak znacznie ważniejszych decyzji. Totalnego uproszczenia systemu podatkowego, likwidacji podatku CIT, wprowadzenia zróżnicowanego – w zależności od sektora gospodarki – podatku od przychodów ze sprzedaży. Zabrakło też ograniczenia, a w perspektywie likwidacji podatku VAT, a także uproszczenia systemu składek na ZUS poprzez wprowadzenia jednej prostej składki od płac, np. w wysokości 30 proc. od płacy brutto.

Szef komisji ds. VAT poseł Marcin Horała zapowiedział, że będzie zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez Rostowskiego i Nowaka. Czego się Pan spodziewa po tym kroku?

– Tego typu krok spełni niewątpliwie funkcję edukacyjną i poznawczą dla milionów Polaków. Ważne będzie uzasadnienie zawiadomienia do prokuratury. Jeśli prokuratura podejmie działania, to będzie okazja do wielomiesięcznych medialno-politycznych dyskusji, protestów, kolejnych oskarżeń o brak demokracji itp. Europosłowie Platformy znów zabłysną w euro środkach masowej, antypolskiej propagandy. Tymczasem brak propaństwowego nadzoru w sprawie nie tylko VAT-owskich nieszczelności i przestępstw jest faktem potwierdzanym przez Bank Światowy i Unię Europejską. W Polsce istota rzeczy została sprowadzona do żałosnej gry politycznej. Niestety.

Dziękuję za rozmowę.

Mariusz Kamieniecki

NaszDziennik.pl