Od dziś do 6 lipca zamknięte będą greckie banki. Nieczynna jest również giełda w Atenach. Coraz głośniej mówi się o bankructwie Grecji.
Polska gospodarka już zaczyna negatywnie odczuwać to, co się dzieje w Grecji. Na warszawskiej giełdzie zaobserwowano gwałtowny spadek kursu akcji. Obniżył się także kurs złotego. Pamiętajmy, że to, co się dzieje w Europie w strefie euro, ma wpływ na rynki wschodzące, do których należy Polska. Jesteśmy jednym z czołowych, ale jednak rynkiem wschodzącym.
Jest tak dlatego, że sytuacja makroekonomiczna w strefie euro jest połączona z Polską. To, co się dzieje w strefie euro, musi mieć i ma duży wpływ na naszą gospodarkę. Proszę pamiętać, że banki Europy Zachodniej posiadają wiele obligacji greckich. Wobec tego ryzyka poniosą bardzo duże straty powiązane z cenami obligacji. To sprawi, że sytuacja finansowa banków się pogorszy. A jak wiemy, w dużej mierze są to banki matki, które mają swoje oddziały w Polsce. To jest jedna kwestia.
Druga kwestia to to, że jeżeli bankrutuje Grecja, to pogorszy się jej sytuacja makroekonomiczna w sferze realnej. Spadnie produkcja, PKB oraz import z pozostałych krajów strefy euro. To oczywiście będzie miało wpływ na aktywność gospodarczą całej strefy euro.
To, co się dzieje w Grecji, jest zaraźliwe i rozleje się na całą Europę. Przede wszystkim ucierpią te kraje, które są mniej odporne na ryzyko, mniej rozwinięte. Mam tu na myśli Włochy, Portugalię i Hiszpanię. Lepiej poradzą sobie gospodarki dojrzałe.
Sytuacja w sferze realnej i w sferze finansów jest to system naczyń połączonych. Inwestorzy, którzy dokonują relokacji swoich aktywów w skali międzynarodowej, w obliczu zagrożeń greckich uciekają z rynków wschodzących, w tym z Polski, do tych krajów, które są wysoko rozwinięte i bezpieczne, bo tam nie stracą na cenach aktywów finansowych, w które oni lokują.
Dlatego też nic dziwnego, że kurs złotego ucierpi na tym. Stracą także na wartości polskie akcje. To musi mieć wpływ na sytuację gospodarczą w Polsce. Pamiętajmy, że gdy kurs złotego się osłabi, a już zaczyna się osłabiać, to to przyniesie bardzo negatywne skutki. W pierwszej kolejności ucierpią polskie przedsiębiorstwa, które mają olbrzymie długi w obcych walutach. Ich zadłużenie wyrażone w złotych teraz gwałtownie wzrośnie.
Wzrosną również koszty produkcji przedsiębiorstw, które importują surowce zagraniczne.
Pogorszy się także sytuacja tych, którzy zaciągnęli kredyty w walutach obcych, dlatego że po przeliczeniu na złotego ich zadłużenie ponownie wzrośnie.

