logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Górnicy przygotowują się do strajku

Piątek, 2 października 2015 (03:11)

Z Kazimierzem Grajcarkiem, przewodniczącym Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność”, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Towarzystwo Finansowe Silesia ma przejąć 11 kopalni, ma utrzymać ich płynność finansową i zagwarantować utrzymanie miejsc pracy w tych kopalniach. Ma to być pierwszy krok do utworzenia tzw. Nowej Kompanii Węglowej. Co o tym sądzą górnicy, i w jakim stopniu może to zmienić sytuację polskiego górnictwa?

– Sytuacja polskiego górnictwa jest niezmiennie tragiczna i winę za taki stan rzeczy ponosi rząd PO – PSL. Wybieg, jaki próbował wczoraj zastosować min. Czerwiński, to pułapka zastawiona pod nowy rząd. Ten nowy niby plan to powtórka tego, który został już odrzucony. Jeśli bowiem Komisja Europejska uzna za dwa, trzy czy więcej miesięcy, że jest to pomoc publiczna udzielona przez państwo, to pieniądze trzeba będzie zwrócić, co tak czy inaczej doprowadzi do upadłości firmy. Rządzący zmarnowali od stycznia kilka miesięcy i w mojej ocenie było to celowe działanie, aby położyć na łopatki polskie górnictwo. Gołym okiem widać złą wolę rządu z premier Ewą Kopacz na czele. Sprawa nowej Kompanii Węglowej to jedno, ale wciąż nierozwiązana pozostaje sprawa Kopalni „Brzeszcze” i innych, ale rząd nie robi nic, aby zahamować proces niszczenia górnictwa, a wprost przeciwnie przykłada rękę do jego niszczenia.

Rząd jednak twierdzi, że wypełnia zobowiązania i porozumienie z 17 stycznia i że ma plan naprawy polskiego górnictwa…

– Czekaliśmy osiem miesięcy cierpliwie, dając rządowi czas na wywiązanie się z zobowiązań, ale widać na próżno. W międzyczasie upadła Jastrzębska Spółka Węglowa, a jej prezes wylądował w Radzie Nadzorczej Tauronu. Jeśli postanowienia ze stycznia byłyby zrealizowane, to dzisiaj mielibyśmy KWK „Brzeszcze” przyłączoną do Tauron Wydobycie, a pracownicy byliby przenoszeni do spółki pn. Nowa Kompania Węglowa, byłaby też pewność, że te działania nie zostaną zakwestionowane przez Komisję Europejską. Tymczasem min. Andrzej Czerwiński nie odpowiedział jednoznacznie, czy KE wyrazi zgodę na tworzenie nowej konfiguracji Kompanii Węglowej, stwierdził natomiast, że rząd polski dopiero wystąpi z takim pytaniem. To tylko pokazuje, że Platforma zmarnowała osiem miesięcy, jedynie kupując sobie czas przed wyborami, zostawiając nierozwiązane poważne problemy swoim następcom.     

Jak skomentuje Pan słowa ministra Skarbu Państwa Andrzeja Czerwińskiego, który oskarżył związki zawodowe o realizację swoich interesów i celów politycznych kosztem 40 tysięcy miejsc pracy w górnictwie?

– Zamiast zabrać się do pracy, rząd szuka winnych dookoła. Na tapecie znalazły się związki zawodowe. To zdarta płyta i słowa niewarte funta kłaków, których nikt logicznie myślący już nie kupi. Teraz mamy do czynienia z obarczaniem winą za własne zaniedbania związków zawodowych, a za parę miesięcy, kiedy będzie w Polsce nowa władza, to ona będzie winna. I tak to jest i będzie przedstawiane przez rząd Platformy. Minister Czerwiński, który nagle się objawił w tej sprawie, nie był przy negocjowaniu umowy w styczniu i to nie on podpisywał porozumienie, była tam natomiast premier Ewa Kopacz. I to ona powinna wczoraj wystąpić przed Polakami i powiedzieć wyraźnie, że to, co robimy, na pewno nie zostanie podważone przez Komisję Europejską. Powinny też paść słowa przeprosin za przewlekanie całej tej sprawy. Tymczasem nie było ani jednego, ani drugiego, a rząd poza PR-owskimi sztuczkami i kolejnymi kłamstwami nie ma nic do zaoferowania polskiemu górnictwu. Związki zawodowe stoją po stronie górnictwa i górników, a że są ością w gardle dla tego rządu, najlepiej pokazuje obrazek z konwencji wyborczej Platformy, kiedy padło hasło odebrania uprawnień związkom zawodowym, to cała gawiedź na stojąco biła brawo. To z jednej strony najlepsza rekomendacja dla związków zawodowych, że wypełniają swoje zadanie i stąd ataki i próby obarczania nas winą za ewidentne zaniedbania rządu. Ten rząd wraz z przychylnymi sobie mediami gra rodziną, majątkiem narodowym, byle tylko utrzymać się przy korycie. Jeśli Platforma na Śląsku zbierze choćby pięć procent głosów, to będzie to wstyd dla całego regionu. Mam nadzieję, że tak się jednak nie stanie i rząd, który wydatnie przyczynił się do niszczenia górnictwa odejdzie z hukiem.  

Nowe hasło Platformy to „Silna gospodarka, wyższe płace”...

– Żadne hasło, które umieści na swoich sztandarach ta formacja, już nie wzrusza. To, co potrafi Platforma, mieliśmy okazję zobaczyć na przestrzeni ośmiu lat okraszonych aferami, taśmami i kompromitacjami kolejnych ludzi tej władzy. Widzą to młodzi, którzy zmuszeni zostali do wyemigrowania z Polski za chlebem, widzą to bezrobotni w Polsce, pacjenci służby zdrowia, nie wspominając już o emerytach i rencistach. Ten rząd już niczym nie zaskoczy, bo jego nieuczciwe zagrywki są aż nazbyt czytelne. Różne władze były przy korycie, ale tak pazernych ludzi na szczytach Polska nie pamięta. To, co robi ten rząd, woła o pomstę do nieba.

Jak przebiegał czwartek – pierwszy dzień obowiązywania pogotowia strajkowego w śląskich kopalniach?

– Zgodnie z zapowiedzią kopalnie i zakłady górnicze zostały oflagowane. Rozpoczęły się także masówki, podczas których informujemy o działaniach rządu, a właściwie o braku działań w kierunku poprawy sytuacji w górnictwie i skutkach zerwanego przez rząd porozumienia ze stycznia. Ludzie mają prawo wiedzieć, że szumnie zapowiadany plan konsolidacji górnictwa z energetyką legł w gruzach, nie ma Nowej Kompanii Węglowej, a kopalnie „Brzeszcze” i „Makoszowy” jak nie miały, tak dalej nie mają inwestorów. Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy przygotował biuletyn, który trafi do wszystkich pracowników kopalń i zakładów związanych z branżą. Informowaliśmy, że ogłoszony wczoraj plan dla górnictwa to kolejne z oszustw tego rządu wobec górników. Wkrótce zostaną podjęte decyzje o dalszych działaniach. Na poniedziałek na godz. 14.00 planowana jest akcja protestacyjna pod KWK „Brzeszcze”, gdzie w styczniu rozpoczęły się protesty.

Dziękuję za rozmowę.

Mariusz Kamieniecki

NaszDziennik.pl