logo
logo
zdjęcie

Maks Kraczkowski

Wątek chiński w polskiej gospodarce

Poniedziałek, 30 listopada 2015 (11:20)

Zeszły tydzień Andrzej Duda spędził w Chinach, gdzie uczestniczył w szeregu spotkań gospodarczych.  

Bez wątpienia była to bardzo ważna wizyta. Samo porozumienie między Chińskim Bankiem Przemysłowo-Handlowym a jego polskim odpowiednikiem trudniącym się inwestycjami w szeroko rozumianą infrastrukturę, a więc Bankiem Gospodarstwa Krajowego, daje obraz tego, że spotkania prezydenta Andrzeja Dudy z chińskimi decydentami przełożyły się na konkretne umowy o wymiarze gospodarczym.

Warto pamiętać o tym, że Chiński Bank Przemysłowo-Handlowy jest największym bankiem na świecie. Ma za zadanie wspierać rozwój infrastruktury drogowej, kolejowej, teleinformatycznej, a także realizować inne zadania ożywiające wymianę handlową i komunikowanie Chin m.in. z Europą. A to tylko jeden z projektów, który został w czasie wizyty Andrzeja Dudy parafowany.

Ta wizyta ma także znaczenie ze względu na plany inwestycyjne Chin w Europie, a szczególnie w naszej części kontynentu. Duża część chińskich pieniędzy ma szansę trafić do Polski jako zasilenie kapitałowe naszej gospodarki.

Współpraca nie jest jednostronna. Oprócz naszych produktów rolnych mamy Chińczykom wiele do zaoferowania. Polska jest członkiem UE, w związku z czym zakłady produkcyjne ulokowane w naszym kraju będą korzystały ze wszystkich przywilejów dostępnych firmom działającym w ramach sojuszu gospodarczego i politycznego, jakim jest Unia Europejska. Chińczycy chcą inwestować pieniądze, dywersyfikując tym samym swoje zasoby gospodarcze, a mowa jest o wielu miliardach dolarów.

Jest to bardzo kuszące, gdy spojrzy się na to z perspektywy budowy w Polsce centr nowoczesnych technologii. To da polskim partnerom odpowiedni impuls rozwojowy. A wiedzmy, że każde nowe miejsce pracy jest u nas mile widziane, podobnie jest z każdym zainwestowanym dolarem.

Choć po stronie Chin stoi ogromna gospodarka i wielki kapitał, to i tak nie będą dla nas partnerem ważniejszym niż Niemcy. A w najbliższym czasie jest to mało prawdopodobne. Korzyścią po stronie naszego zachodniego sąsiada jest to, że jest blisko. Wymiana handlowa z nimi jest o wiele łatwiejsza, bo odbywa się na tych samych zasadach – opartych na prawie Unii. Także wysyłka towarów na bliższe odległości jest z punktu widzenia biznesu akceptowalna.

Znaczącej roli Niemiec w naszej gospodarce możemy być pewni. Jednak jeżeli chodzi o saldo współpracy między Polską a Chinami, to ta wymaga refleksji. Powinniśmy dbać o to, aby chiński rynek stał się bardziej otwarty dla polskich producentów. A wydaje się, że wizyta Andrzeja Dudy w Państwie Środka to znacząco ułatwiła.   

Maks Kraczkowski

Aktualizacja: Sobota, 12 marca 2016 (18:45)

NaszDziennik.pl