logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Mniej gazu z Rosji

Piątek, 31 sierpnia 2018 (04:00)

Zmniejsza się udział gazu importowanego do Polski z kierunku rosyjskiego. Wraz z tym większy udział w imporcie ma sprowadzany do gazoportu w Świnoujściu gaz skroplony.

 

W pierwszym półroczu br. 77 proc. gazu zaimportowanego przez Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo pochodziło z kierunku wschodniego. W pierwszym półroczu ubiegłego roku – 80 proc. – Spodziewamy się dalszego spadku udziału gazu rosyjskiego w imporcie gazu do Polski w ogóle – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Maciej Woźniak, wiceprezes spółki.

Jednocześnie w imporcie wzrasta udział gazu sprowadzanego w postaci skroplonej. W analogicznych okresach pierwszego półrocza roku bieżącego i poprzedniego udział ten wynosił odpowiednio 18 proc. i 13 proc. LNG trafia do gazoportu w Świnoujściu z Kataru, Norwegii oraz Stanów Zjednoczonych. 5 proc. (7 proc. w pierwszym półroczu 2017 r.) sprowadzanego gazu pochodziło natomiast z kierunków zachodnich. A jeszcze nie tak dawno, bo w 2015 r., olbrzymią większość gazu sprowadzaliśmy z Rosji, skąd trafiało do nas 87 proc. importowanego gazu.

Sama jednak ilość zakupionego błękitnego paliwa – także z kierunku rosyjskiego – rośnie. – Przy pewnym minimalnym poziomie dostaw rosyjskich, które musimy pobierać ze względu na to, że zobowiązani jesteśmy do tego wieloletnim kontraktem – jeszcze do końca 2022 roku, to uzupełnienie zapotrzebowania na gaz w Polsce będzie pochodziło przede wszystkim z gazu LNG dostarczanego do gazoportu w Świnoujściu – wskazuje wiceprezes Woźniak. Jak zapowiedział, w 2019 r. PGNiG spodziewa się co najmniej 28 ładunków gazu skroplonego LNG.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Artur Kowalski

Nasz Dziennik