logo
logo

Zdjęcie: / -

Czym naprawdę są korporacje?

Środa, 21 listopada 2018 (21:31)

W dyskusjach społeczno-gospodarczych możemy się czasami spotkać z takimi oto pytaniami: kto właściwie nami rządzi, politycy czy korporacje, władza polityczna czy władza gospodarcza? Wiele osób wnikliwie obserwujących rzeczywistość coraz częściej dochodzi do wniosku, że światem rządzą korporacje. Teza ta nie jest pozbawiona podstaw.

 

Korporacje jak państwa

Warto zauważyć, że korporacje, czyli, mówiąc ogólnie, spółki akcyjne, odgrywają w świecie współczesnym coraz większą rolę. Na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat zwiększyło się ich znaczenie, co wyraża się chociażby we wzroście relacji aktywów owych instytucji do produktu krajowego brutto. Zwiększyła się także relacja wartości rynkowej spółek giełdowych do PKB. Wartość rynkowa to wynik przemnożenia ceny jednej akcji przez liczbę akcji konkretnej spółki. Z uwagi na wzrost znaczenia korporacji w świecie były prezes amerykańskiego banku centralnego Alan Greenspan w jednej ze swoich książek stwierdził wręcz, że korporacje są tworami
quasi-państwowymi.

Metody działania

Mechanizm zwiększania znaczenia korporacji (np. poprzez wpływ na wyniki wyborów) opisywany jest w różny sposób. Jedna z interpretacji takiego stanu rzeczy polega na tym, że zakłada się, iż w mediach będących z reguły własnością korporacji w dobrym świetle są przedstawiani ci politycy, którzy popierają postulaty służące maksymalizowaniu zysków korporacji, a w złym świetle prezentowani są pozostali. To oczywiście pewne uproszczenie, ale warto te opinie brać pod uwagę, dokonując oceny przekazu mediów. Korporacje są coraz silniejsze i warto się zastanowić nad tym, z czego wynika ich siła. W dużym stopniu może być ona wynikiem sztywnych metod kierowania największymi firmami. Jest to zarządzanie przez cele realizowane za pomocą ściśle określonych procedur. Pojawiają się tzw. standardy obsługi klienta, regulaminy stanowisk pracy, okresowe oceny pracownika, a także plany sprzedażowe.

Czy to już zniewolenie?

Przewodniczący Episkopatu Polski ks. abp Stanisław Gądęcki w wypowiedzi dla PAP z marca 2014 roku powiedział wprost: „Korporacja dla zwiększenia zysku domaga się od człowieka wręcz niewolniczego posłuszeństwa”. Jest to bardzo ważne stwierdzenie. Wynika z niego bowiem, że żyjemy w systemie o charakterze w pewnym sensie niewolniczym.
Biorąc pod uwagę znaczenie korporacji, należy zwiększać wiedzę o mechanizmach ich funkcjonowania. W tym roku został powołany do życia Polski Instytut Ekonomiczny. Ustawę o jego powołaniu przyjął Sejm RP. Osobiście uważam, że jednym z faktycznych celów owego Instytutu powinno być pogłębianie wiedzy o mechanizmach funkcjonowania korporacji, o źródłach ich siły, o konsekwencjach ich działań, także o konsekwencjach społecznych. Jest to bardzo istotne. W obecnym świecie toczy się bowiem swoista walka między państwami narodowymi a korporacjami.
Korporacje często mają siedzibę w jednym kraju, ale funkcjonują również w wielu innych. Dokonując przejęć innych podmiotów gospodarczych, korporacje często zwalniają pracowników. Biorąc to pod uwagę, trzeba bardzo uważnie przygotować się na ewentualny okres spowolnienia wzrostu gospodarczego, aby podjąć takie działania, które zapobiegną procederowi redukcji zatrudnienia przez korporacje. Być może Narodowy Bank Polski mógłby udzielać nieoprocentowanych kredytów bankom komercyjnym pod warunkiem, że kredyty te przeznaczone byłyby dla tych podmiotów gospodarczych, które nie dokonają redukcji zatrudnienia.

Korporacyjna logika

Kryzys gospodarczy, który miał miejsce ok. 10 lat temu, skłania do zastanowienia się nad logiką funkcjonowania korporacji. Siostry z zakonu św. Franciszka z Filadelfii na czele z siostrą Norą Nash nabyły niegdyś pakiet akcji banku Goldman Sachs po to, aby podczas walnego zgromadzenia akcjonariuszy prezentować postulaty mające na celu podniesienie poziomu etyki funkcjonowania tej instytucji. Wspomniana siostra Nora Nash stwierdziła, że ogromne dysproporcje występujące pomiędzy członkami kierownictwa korporacji a szeregowymi pracownikami są przejawem kultury chciwości.

Różne modele korporacji

Warto zauważyć, że oczywiście korporacje w różnych krajach mogą funkcjonować w nieco inny sposób. Ogólnie przyjmuje się, że występuje model anglosaski, gdzie celem korporacji jest przede wszystkim maksymalizowanie zysku, oraz model japońsko-niemiecki, gdzie celem przedsiębiorstwa jest stosunkowo szerokie spektrum celów, w tym także troska o pracowników. Sądzę, że w naszym kraju powinniśmy starać się wypracować własny, polski model funkcjonowania korporacji po to, aby jak najbardziej ucywilizować, niejako uspołecznić sposób ich funkcjonowania. Jestem głęboko przekonany, że może pomóc w tym refleksja nad poszczególnymi elementami katolickiej nauki społecznej, w tym nad nauczaniem społecznym Papieży: św. Jana Pawła II, Benedykta XVI, a także Franciszka.

Drogi Czytelniku,

zapraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym

Prof. nadzw. UEP dr hab. Eryk Łon, członek Rady Polityki Pieniężnej

Aktualizacja 21 listopada 2018 (21:31)

Nasz Dziennik