logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Stymulacja gospodarki

Sobota, 23 lutego 2019 (16:56)

To stymulacja fiskalna gospodarki, która będzie przeciwdziałała skutkom globalnego spowolnienia gospodarczego – ocenił propozycje przedstawione w sobotę na konwencji PiS główny ekonomista PKO BP Piotr Bujak.

Podczas konwencji PiS złożono obietnice m.in. wprowadzenia od 1 lipca 500+ od pierwszego dziecka; wypłacanie od maja dodatkowej „trzynastki” w postaci najniższej emerytury – 1100 zł – dla każdego emeryta, co może zostać przedłużone na kolejne lata; zniesienie podatku PIT dla pracowników do 26. roku życia oraz obniżenie kosztów pracy przez co najmniej dwukrotne podniesienie kosztów uzyskania przychodu i obniżenie PIT-u dla wszystkich osób pracujących.

Według Bujaka łączny roczny koszt tych zapowiedzi to ok. 1 proc. PKB. „To jeszcze nie będzie w tej skali widoczne w 2019 r., bo żadne z tych działań nie będzie od początku roku wchodziło w życie” – dodał ekspert.

Jego zdaniem polskie finanse publiczne udźwigną taki ciężar i Polska nie przekroczy unijnego limitu dla deficytu fiskalnego na poziomie 3 proc. PKB.

„W świetle oczekiwanego, a właściwie następującego już spowolnienia gospodarczego na świecie jest to stymulacja fiskalna gospodarki, która będzie przeciwdziałała skutkom tego globalnego spowolnienia w polskiej gospodarce. Mamy w Niemczech niemal recesję, w tym kontekście ta stymulacja fiskalna w ramach polityki makroekonomicznej jest w dużej mierze adekwatną reakcją. Te działania pobudzą przede wszystkim popyt konsumpcyjny, będą utrzymywać wysoką dynamikę dochodów gospodarstw domowych i będą przeciwdziałać hamowaniu wzrostu popytu” – ocenił Piotr Bujak.

Jak dodał, większość propozycji PiS ma charakter transferów socjalnych, podobnych do wcześniejszych działań rządu w postaci przywrócenia obniżonego wieku emerytalnego czy bezwarunkowego wprowadzenia 500+ dla osób z co najmniej dwójką dzieci.

„Mnie najbardziej podoba się ta zupełnie nowa propozycja – dotycząca podatku PiT dla pracowników do 26. roku życia, bo ta grupa wiekowa nie była dotychczas wspierana ani przez obecny obóz rządzący, ani w przeszłości” – powiedział analityk PKO BP.

Ocenił, że ulga ta ma szansę zadziałać pozytywnie i nie tylko zwiększyć dochody netto młodych pracowników do 26 lat, ale – co jego zdaniem istotniejsze z punktu widzenia społecznego i gospodarczego – także pobudzić aktywność zawodową w tej grupie wiekowej.

„To, moim zdaniem, jest bardzo aktywne działanie, które trudno nazwać instrumentem o charakterze socjalnym, bo może przynieść także widoczne korzyści gospodarcze” – powiedział. 

RP, PAP

NaszDziennik.pl